Viewing 17 posts - 41 through 57 (of 57 total)
  • perkoz93
    Członek
    Post count: 30
    #5257 |

    Ok, zrobiłem test basenowy, i powiem że neck daje kolosalnie dużo. Przed neckiem robiłem kilka razy po 2 baseny na treningu co 2-3 minuty bez płetw (jeszcze nie mam). Z neckiem 2kg który i tak nie jest idealny (myślę że potrzebuję 2,5-3 kg), robienie 2 basenów pod wodą to jest 50m jest po prostu banalne. Jeszcze faza szybowania nie jest idealna, bo idę za bardzo do góry, ale myślę, że jak wykonam wersję finalną ze śrutu, i wyważenie będzie OK, to spokojnie stuknie mi upragnione 75m. W sumie pewnie da radę już z tym neckiem to zrobić, ale jeszcze się wstrzymam. Uczucie płynięcia na niepełnych płucach, kiedy mam neutralną pływalność jest niesamowite. Płynięcie jednego basenu ponad minutę, bo po prostu się szybuję a nie walczy z wypornością jest nieziemskie 🙂


    masterofdeath6
    Członek
    Post count: 4
    #5258 |

    Chyba faktycznie chłodek pomaga!
    Wczoraj stoczyłem się na 22,40m że się tak trochę nieskromnie pochwalę 😀


    Bronisław Kokot
    Participant
    Post count: 179
    #5259 |

    Mnie frediving interesuje od bardzo dawna. Wcześniej nawet nie wiedziałem że jest taka dyscyplina. Zawsze jednak lubiłem pływać pod wodą i do teraz mi to zostało. Minimum raz w roku jadę na cieplejsze wody, gdzie nurkuję. Nie mam problemu z osiagnięciem 20m. W statyce leżąc dzisiaj uzyskałem wynik 4 min. Kilka lat wstecz miałem ciut więcej.
    Czytając wasze artykuły doszedłem do wniosku, że nie wszystko co robię, jest prawidłowe. A mianowicie zdaje się, że stosuję przy dotlenianiu się hiperwentylację. Mniej więcej wygląda to tak pływając na basenie najpierw 4 razy płynę 25 metrów, później przepływam 50m bez płetw, ale robię to tak, że przed 50 spokojnie oddycham zazwyczaj z tzw. zegarkiem w ręku ( mam go na ręce ) 2 minuty dopiero potem płynę 50m. i mogę to robić wielokrotnie podczas pobytu na basenie. Zeszłego roku bez płetw przepłynąłem na basenie w Brzeszczach 65m- 67m, ale teraz tego nie robię, gdyż miałem w tedy zbyt mało tlenu i czułem że opuszczają mnie siły. Co najgorsze ratownicy widząc, że przychodzę na basen w Brzeszczach są uśpieni widząc moje możliwości. Dlatego nie pływam po rekordy, bo pływam bez asekuracji. Takie pływanie jednak robi szkody, gdyż w psychice utrwala się 50m i nic więcej.
    Jeśli to możliwe chciałbym od kogoś kompetentnego otrzymać informacje jak długo się dotleniać. Bo choć są tabele, to nie za bardzo się w nich orientuję.


    Marcin Baranowski
    Moderator
    Post count: 667
    #5260 |

    Nie wiem jak wygląda to 2-minutowe oddychanie ale z racji na to, że pływasz bez asekuracji powinieneś unikać hiperwentylacji jak ognia. To znacznie zwiększa ryzyko blackoutu. Hiperwentylacją jest tak naprawdę każdy sposób oddychania, który powoduje większą niż aktualnie potrzebna wentylację płuc. Tak więc przed zanurzeniem najlepiej zapomnij o oddychaniu, staraj się by było automatyczne.


    Bronisław Kokot
    Participant
    Post count: 179
    #5261 |

    Ano dlatego dwie minuty, gdyż uważam, że znam dość dobrze swój organizm. A te dwie minuty są po wcześniejszym przepłynięciu np. 50m.
    Zawsze przychodząc na basen najpierw płynę 4 razy po 25 m. dopiero po tym po spokojnym dwuminutowym oddychaniu i na koniec kilku bardzo głębokich oddechach płynę 50m. bez płetw. Następnie zakładam płetwy Cressi Gara LD te tańsze i pływam sobie 2 razy tylko po 25 metrów, za trzecim razem znów 50m i pływam tak ok 1.5 godziny max do 2 godzin
    Latem w sierpniu tego roku nurkowałem na Krymie w Sudaku i ze względu na brak asekuracji i mętną wodę ze względu na zwiększone falowanie tylko na ok. 10 m, ale później tj, pływam przy dnie. Max 1.5 minuty zazwyczaj 1 minutę. Wiem że przepłynięcie 50m na basenie zajmuje mi troszkę więcej niż 1 minutę. Ale tam pozwoliłem sobie na więcej bo wykonywałem bardzo spokojne ruchy.
    Rozróżniam u siebie cztery style płynięcia w płetwach. Po dwa style jak przy delfinie i tak jakbym używał monopłetwy i dwa tradycyjne tylko ruchy płetw raz są małe, a raz większe.
    Patrząc teraz z dużej perspektywy to wiem że ponad dwadzieścia lat wentyluję się w ten sposób. Wiedziałem od dawna, że dłuższy dystans jestem w stanie przepłynąć za trzecim czwartym razem.
    Dzięki internetowi poprawiłem technikę rak, kiedyś pływałem mając ręce tylko do żabki, bez tego dodatkowego ruchu, jak u Trubridga ( wybaczcie, ale jestem starszej daty i uczyłem się tylko rosyjskiego )

    Jeśli mój sposób wentylacji jest zły jak się wentylować ile potrzebuję wdechów. Ale nadmieniam że będąc na basenie pływam stale pod wodą.


    Marcin Baranowski
    Moderator
    Post count: 667
    #5262 |

    Kilka bardzo głębokich oddechów to właśnie jest hiperwentylacja. Tu nie chodzi o to, że ten sposób jest zły. Niektórzy tak robią przed dynamiką. Jednak jak się nie ma asekuracji to nie jest to dobry pomysł. Moim zdaniem dla bezpieczeństwa lepiej żebyś przed zanurzeniem robił tylko jeden głęboki wydech a potem wdech i pod wodę.


    perkoz93
    Członek
    Post count: 30
    #5263 |

    Robię to w asekuracji ratownika, i kolegi, żeby było jasne :

    Ja po wyciszeniu, i hiperwentylacji, a następnie dopakowaniu, często tracę zmysły na moment. Dziś ostatnia dynamika miała być rekordem, a skończyło się tak, że po hiperwentylacji i dopakowaniu zanurzyłem się i… wszystko wydawało się super, płynę pierwszy basen, nawrót, drugi basen, ale coś opadam za bardzo. Okazało się że nie byłem świadomy tego, że chwilkę po zanurzeniu wydmuchałem powietrze z płuc. Nie wiem jak mogłem to przeoczyć, bo płynęło mi się świetnie, aż do pierwszego kryzysu, kiedy to pojawiają się skurcze przepony, i uświadomiły mnie, że mam puste płuca.

    Co do hiperwentylacji, to na akwenie otwartym bym się chyba nie odważył.

    A tak jeszcze w innej sprawie. Byłem ciekaw czy da się nauczyć widzenia ostro pod wodą. Na logikę uznałem że głębia ostrości może się zmienić jak się zmieni „przysłonę”, więc mrużąc oczy uzyskuję niezłe rezultaty. Tyle że każdy kto zmruży oczy wie, że obraz jest nieostry, ponieważ rzęsy wchodzą w pole widzenia. Ale znalazłem coś takiego

    Ktoś próbował takiej techniki? To jakaś sztuczka z dziedziny medytacji, aby świadomie zaciskać źrenice?


    Marcin Baranowski
    Moderator
    Post count: 667
    #5264 |

    Byłeś zamroczony i chwilowo straciłeś kontrolę nad głośnią. Nieświadome wypuszczanie powietrza to jeden z częstszych symptomów nadchodzącego blackoutu.


    olekry
    Participant
    Post count: 423
    #5265 |

    perkoz93: Hiperwentylacja przy dynamice/DNF to ślepa uliczka, więc po co w nią brnąć? Wielokrotnie było to już poruszane na forum. Dla 99 procent populacji pływającej pod wodą nalepszy jest start po normalnym oddychaniu (bez nadmiernej wentylacji). Wtedy dystans (o ile robisz próbę max)konczysz albo z powodu zakwaszenia mięśni, albo wyciągaja cię skurcze przepony – ale kończysz całkowicie świadomie. Po co stosować technikę która powoduje BO (albo co najmniej lekkie „przydymienie”)już na starcie?
    Co do widzenia pod wodą bez okularków – nie sądzę by idealnie ostre widzenie było możliwe bez odpowiednich soczewek, ale w basenie można śmiało pływać widząc niezbyt ostro 😉 Ostatnio wielu zawodników rezygnuje z masek/okularków przy dynamikach. Osobiscie jeszcze to tego nie dorosłem, ale czassem pływam 50-ki bez sprzętu twarzowego – warto spróbować. Jednak ze względu na lekko drażniące dla moich oczu działanie wody basenowej ja robie to w stosunkowo niewielkiej ilosci.


    legatus94
    Członek
    Post count: 12
    #5266 |

    Mam dziwny problem.
    Kiedyś mogłem bez problemu przepłynąć pod wodą 25 m a teraz z tego tylko połowa i to jest maks możliwości. Od razu mówię, że nie ćwiczę na sucho ( i to pewnie jest problem )

    Mam jeszcze pytanie, jakim stylem najlepiej płynąć pod wodą?


    diver97
    Członek
    Post count: 8
    #5267 |

    Siemka trenuje free od dwuch lat i cos kiepsko mi to wychodzi. Zaczolem sie zastanawiac czy przypadkiem nie stosuje hiperwentylacji.
    Oto co robie przed nurem
    : 10x kompleksowe ale 2sek wdech na 4 sek wydech a potem 2x kompleksowe z max wydechem, wdech i wstrzymanie powietrza.


    perry
    Członek
    Post count: 43
    #5268 |

    tętno poniżej 50 :wow , ok.40 podczas relaksu :wow ; fachowo taki stan się nazywa bradykardią; najprawdopodobniej (o ile rzeczywiście masz takie tętno) świadczy to o tym, że masz poprostu świetnie wytrenowane serce, ale może to też świadczyć o chorobach serca…

    nijaki Joachim Halupczok (polski kolarz, jeden z najlepszych), podobno miał tętno spoczynkowe 36 uderzeń na minutę ale o ile pamiętam okazało się, że miał wrodzoną wadę serca, choć inny znany kolarz, nijaki Miguel Induráin podobno ma 29 i ma się bardzo dobrze; też sporo trenuję i jak teraz sprawdzam to uzyskuję powtarzalny wynik 62 uderzeń na minutę.

    to jest dosyć niezwykłe > http://www.youtube.com/watch?v=bOyU1OH8nMg

    koleś jest jednym z tych bardziej znanych freediverów i wychodzi na to, że siłą własnej woli potrafi obniżyć tętno do wartości poniżej 40 uderzeń na minutę :wow

    wyobraź sobie co ty był byś wstanie osiągnąć skoro twoje tętno w spoczynku wynosi poniżej 50..


    Maciej
    Participant
    Post count: 288
    #5269 |

    Nie wiem do czego się odnosi ten post, ale niskie tętno spoczynkowe jest efektem treningu aerobowego, a skutki tego są najczęściej przekleństwem we free (wtedy, gdy używane są wytrenowane partie mięśni). Problem jest na pewno bardziej złożony, ale w pierwszym przybliżeniu tak to wygląda.

    A co do obniżenia tętna siłą woli… Poniżej 40 schodzę w 30sec.
    Myślę, że Ty też, jeżeli umiesz wstrzymać na tyle oddech na wydechu. 😀


    ruby
    Participant
    Post count: 93
    #5270 |

    Mavi,to mnie rozlozylo na lopatki.wlasnie przeprowadzilem ten test i jestem w szoku ze to tak dziala.40bpm! zrobie tesciowej w niedziele psikusa,bo mamy zwyczaj pomiarow ciśnienia i tetna po obiadku :evil


    perry
    Członek
    Post count: 43
    #5271 |

    zapomniałem dodać, że tamten post powyżej jest skierowany do perkoza, gdzieś tam na początku tematu pisał, że ma tetno spoczynkowe poniżej 50

    też zauważam znaczny spadek tętna na wydechu ale tak to się nie liczy, to małe oszukiwanie 😀

    Mavi, napewno samo niskie tętno spoczynkowe, jest jak najbardziej wskazane we free, a sam intensywny trening aerobowy właśnie pozwala, po dłuższym okresie troche to tętno obniżyć; a sama kwestia wytrenowania mięśni poprzez trening aerobowy to ciekawa sprawa, mi się wydaje, że to jak najbardziej na plus we free; lepsze wytrenowanie = oszczędniejsze gospodarowanie tlenem przez mięśnie, większa odporność na zakwaszanie, choć ręki sobie uciąć nie dam…

    Dlatego tacy zawodnicy jak np Fred Sessa, którzy kładą silny nacisk na trening aerobowy (to jest ciekawy klip http://www.youtube.com/watch?v=eOX9sh_bbOY, jak widać koleś naprawdę sporo biega, choć nie tylko) są wstanie zapieprzać non stop i mięśnie wyrabiają – http://www.youtube.com/watch?v=nYtcKL_8LaM – 255m bez wytchnienia, łoł

    Gdzieś tu na forum Mati pisał coś wstylu, że taki intensywny trening aerobowy trochę nie wspołgra z free w tym samym czasie, więc dobrze jest np, 2 miesiące intensywnie ćwiczyć i później na czas bicia jakiś tam swoich rekordów powiedzmy na miesiąć zrobić sobie kompletnie wolne od jakiegokolwiek treningu oprucz free i wtedy rezultaty podobno są bardzo dobre…


    olekry
    Participant
    Post count: 423
    #5272 |

    Perry. Mam wrażenie, że przyjąłeś ten film nieco bezktytycznie. Jak myślisz jak Stig to zrobił? Ano dokladnie tak jak pisze Mavi. Takie filmy wywołują u mnie lekkie zażenowanie, bo z normalnej fizjologicznej właściwości organizmu, dziennikarze robią sensację. I choć Stig jest wspaniałym freediverem, nauczycielem i propagatorem tego sportu, weź pod uwagę, że pewne rzeczy robi się na pokaz, dla mediów i sponsorów (zwłaszcza jesli zarabia sie na tej profesji). Freediving opiera się na znajomości własnego organizmu i wykorzystywaniu jego zdolności adaptacyjnych – żadnych cudów tu nie ma. I to co zrobił Stig potrafi każdy. Co do treningu aerobowego, sprawdź kiedy Mati to pisał – od tego czasu na świecie nieco zmieniło się podejście do treningu free (polecam jeden z wykładów Aarona Salomonsa na temat tego, ze trening aerobowy jest wręcz przeszkodą do osiągania postępow we free – linka znajdziesz w innym wątku Matiego). Oczywiscie to nie jest tak, że jak chcesz uprawiać freediving, to od razu nie wolno Ci jeździć na rowerze, ale trzeba sie zastanowić po co dany trening robisz. A my robimy trening by mięśnie pracowały efektywnie z niskim poziomem tlenu, a nie żeby nauczyły się pożerać jego nieprzebrane ilości 😉 Każdy oczywiście powinien wybrać trening przynoszący najlepsze efekty, ale obowiazuje od dawna podstawowoa zasada: Najlepszym treningiem do uprawiania fredivingu jest… freediving :OK Pozdrawiam


    perry
    Członek
    Post count: 43
    #5273 |

    no w sumie może i tak :), dzięki za info propo wykładów Aarona, jak będę miał czas to chętnie gościa posłucham, a odnośnie treningu aerobowego trochę pogrzebałem na forum i widzę, że masz rację, generalnie trening typowo wydolnościowy typu bieganie długich dystansów czy pokonywanie długuch tras na rowerze jest trochę bez sensu, z kolei krótkie intensywne ćwiczenia są w miarę ok.


Viewing 17 posts - 41 through 57 (of 57 total)

You must be logged in to reply to this topic.