Viewing 20 posts - 1 through 20 (of 39 total)
  • josetsu
    Członek
    Post count: 356
    #9812 |

    Tak sobie poszperałem w archiwum i cos znalazlem o paleniu i zatokach mnie jednak chodzi o cos zupelnie innego.
    Od niedawna dopiero zaczalem pakowac- w sumie juz 5 miesiac i mam niesamowite problemy z kaszlem- sadze ze tu przyczyna jest rozszerzenie objetosci pluc i zapewne jakis ich rozrost. po treningu mam zazwyczaj problem z wzieciem glebszego oddechu bo od razu zaczynam kaszlec….niekiedy ten kaszel jest z jakims tam sluzem na zasadzie „mokrego kaszlu” powoli mi to przechodzi- czy to jest adaptacja organizmu do zmian??
    Kolejna dolegliwościa jest niesamowite zmeczenie organizmu- na drugi dzien poprostu jestem wykonczony czy macie cos takiego??
    ja plywam w systemie poniedzialek, wtorek piatek i tak jest ze poniedzialek mam wyjatkowo mocny po czym wtorkowy trening jest totalnie kiepski ze wzgledu na zmeczenie materialu. Czuje sie zarowno w wodzie jak i poza nia bardzo ociezaly i zmeczony.

    Jaki macie dolegliwosci zwiazane z treningiem?? Jakies zmiany zauwazyliscie u siebie??


    Bartek Janiszewski
    Participant
    Post count: 1204
    #9813 |

    Tomek, płuca Ci na pewno nie urosły 🙂
    Możesz mieć coś z krtanią i to wywołuje kaszel. Najlepiej zrób jeden trening na spokojnych wdechach bez pakowania i sprawdź czy masz te same objawy. Zmęczenie – chyba normalny objaw i raczej wszyscy to mają. Ja mam po treningu, na drugi dzień jestem świeży, kwestia dobrego odpoczynku, snu i jedzenia. W zeszłym tygodniu byłem prawie codziennie na basenie i zmęczenie dopadało mnie jedynie bezpośrednio po treningu ale to pewnie też kwestia organizmu i jego możliwości regeneracyjnych. Z dolegliwości jakie czasem mam to ból głowy no i problemy z pamięcią ale nie wiadomo czy od free czy już stary jestem hihi!


    josetsu
    Członek
    Post count: 356
    #9814 |

    ja pluca zapewne mam i tak sporych rozmiarow choc nigdy do kona nie uwierzylem spierometrowi. Co do kaszlu jak mowie ustaje–wydaje mi sie ze to cos wspolnego z rozszerzaniem klatki-pozniej po treningach i w dniach pomiedzy kiedy bralem wiekszy wdech normalnie zaczynalem kaszlec-teraz powoli problem ustaje.

    Co do zmeczenia moj organizm sie wyjatkowo szybko regeneruje-lata plywania i sie przystosowalem, zawsze po treningach basenowych bylem swiezy, natomiast teraz po treningach basenowych free na drugi dzien autentyczny zgon.

    Co do bolu glowy tez mam ostatnio dosc czesto ale czy jest to spowodowane free nie wiem, jedno co jeszcze zauwazylem troche mi uszy jakos dziwnie sie zachowuja jakby mi sie delikatnie sluch przytepil ale to pewnnie tak jak Bartek mowisz z wiekiem wszystko sie pogarsza:0


    Bartek Janiszewski
    Participant
    Post count: 1204
    #9815 |

    Ja bym nie porównywał treningu pływackiego czy jakiegokolwiek innego gdzie normalnie oddychasz z treningiem free gdzie Twoje mięśnie pracują na małej dawce tlenu. Dawniej sporo trenowałem ogólnie mówiąc MMA i po takim 2 godzinnym treningu po którym mogłem wyciskać wodę z koszulki i spodni, czułem się mniej zmęczony niż po treningu free.
    Tak więc to inna bajka i nie ma co porównywać.


    ontakee
    Członek
    Post count: 104
    #9816 |

    Jako wierny fan House’a pokuszę się o diagnozę. Kaszel, problemy z wzięciem oddechu, zmęczenie jest to efekt zaniku płuc, natomiast te dziwne odczucie w uszach to efekt kształtowania się skrzeli, a że zmieniają one trochę także ustawienie i wysklepienie małżowniny usznej zmienia sie powierzchnia odbioru dzwięków ( Tak jak Kostner w Water Worldzie) i masz zmiany słuchu. Każdy tak miał po 1-2 latach treningu, nast. etap to błony pławne między palcami i miecz pod pokładem dla lepszej sterowności. Głowa do góry i powodzenia w treningach!
    Pozdr. Ontakee 😉


    ola
    Participant
    Post count: 101
    #9817 |

    powyższą wypowiedź oceniam na 5 8)


    Mateusz Malina
    Participant
    Post count: 480
    #9818 |

    ja z kolei moge powiedziec ze to klasyczny objaw squeeza. slyszalem o takich przypadkach na basenie, po przepakowaniu badz nurkowani FRC. Krwi moze nie byc, ale wszystkie inne objawy pasuja…..pamietaj, pakowanie to stopniowo, gdy mocno sie dopakujesz, pozniej masz skurcze, to Ci moze niezle pluca ponaciagac….


    Bartek Janiszewski
    Participant
    Post count: 1204
    #9819 |

    squeez to uraz ciśnieniowy a o jakim ciśnieniu możemy mówić na basenie? Z drugiej strony problemy z oddychaniem by to potwierdzały..


    Mateusz Malina
    Participant
    Post count: 480
    #9820 |

    wcale nie deep, squeeze to popekanie naczyn w plucach od zbyt duzego cisnienia. ekstremalne pakowanie + skurcze ?? W skrajnym przypadku jakis maly squeeze moglby sie przytrafic i powyzsze objawy.. Moj kolega Dennis, Niemiec, nurkuje FRC na basenie i mowi ze stara sie nie walczyc zbyt dlugo ze skurczami, bo pare razy mial male slady krwi…
    Ceti po tej statyce 8:42, jak sie dopakowal do pelna, tez mowil ze go pluca bolaly i chyba jakiegos malego squeeza sie nabawil, pamietam jak mial cale sine wargi jeszcze z kwadrans co najmniej…

    Pozdrawiam :OK


    Bartek Janiszewski
    Participant
    Post count: 1204
    #9821 |

    Z tym pakowaniem to same problemy 🙂 Odkąd zacząłem pakować w DYN to poprawiłem wyniki ale już 2x zdarzył mi się Packing BO a prawie za każdym razem robi mi się niedobrze i miękko w nogach przy pierwszych kilku packach. Ciężko czasem wyczuć czy mogę pakować dalej czy łapać się murka bo za chwilę usnę.. Z kolei przestałem pakować w STA i robię dłuższe czasy niż z pakowaniem. Porąbane to wszystko do kwadratu hihi!


    josetsu
    Członek
    Post count: 356
    #9822 |

    Bartek Ty dylemat pakowac czy ie masz od samego poczatku:) http://freediving.com.pl/forum.php?fk=690&id=9983127069#f9983127069

    ja na basenie nie mam problemow z zawrotami glowy ale kidy np cwicze apnea walking dosc czesto przy glebokim wdechu lapie zawroty jak pakuje troszke sie juz uspokaja…ale sam wdech doprowadza mnie do tzw kołowatości:)


    maruda
    Participant
    Post count: 30
    #9823 |

    może ????????

    http://www.spearfishing.pl/forum/viewtopic.php?f=13&t=908

    wypowiedź
    Jaca » Śro, 4 Listopad 2009, 11:29


    Tomek Nitka
    Participant
    Post count: 401
    #9824 |

    Zgadzam się z Mateuszem, że pierwszym podejrzanym jest squeeze. Są prace uczonych z których wynika, że po dopakowaniu na basenie (pisałem o tym w artykule http://www.nitas.pl/articles.php?article_id=31 w punkcie „Barotrauma płuc na powierzchni”) może dochodzić nie tylko do krwioplucia ale nawet do zatorów gazowych. Pamiętam Toma Sietasa w 2004 roku w Eindhoven, który po mocno dopakowanej statyce miał potężne krwioplucie i z jego powodu musiał odłożyć w czasie start w dynamice. Oczywiście tu może być jeszcze jakaś inna przyczyna, bo objawy są jednak nieco inne od typowych, ale przede wszystkim brałbym squeeza pod uwagę.


    ceti
    Participant
    Post count: 66
    #9825 |

    Problem może leżeć w samym sposobie utrzymania zapakowanego powietrza w płucach. Jeśli ktoś koncentruje się tylko na zamknięciu krtani, może po prostu przeciążyć struny głosowe(stąd wynikające dolegliwości czyli podrażnienie i kaszel). Można temu zaradzić rozkładając ten wysiłek na inne naturalne blokady, czyli podniebienie miękkie oraz zaciśnięte usta, oraz na sztuczną czyli dobrze zaciśnięty nose-clip.


    Bartek Janiszewski
    Participant
    Post count: 1204
    #9826 |

    Ceti, Mati – nigdy nie mieliście zawrotów głowy czy packing BO? Nie wiem jak sobie z tym poradzić, najgorsze jest 5-7 pierwszych pack’ów, muszę je robić naprawdę bardzo powoli żeby ustać na nogach, dopiero kolejne wchodzą już normalnie i jestem w stanie zrobić sporo. Słabo mi się robi prawie za każdym razem, czasem szybko wracam do normy a czasem czuję że za chwilę się przewrócę..


    Mateusz Malina
    Participant
    Post count: 480
    #9827 |

    Wlasnie pod tym wzgledem nie mam zadnych problemow. Z biegiem czasu moge pakowac coraz wiecej, teraz to juz okolo 55 packow. Nigdy nie mialem zadnego mrowienia, mroczkow itp. Musze zaznaczyc, ze jednak z tym nie eksperymentuje, maxymalne dopakowanie robie tylko przed proba w wodzie, nigdy na sucho, zadnych przysiadow itd. Przed statyka zaczalem mniej pakowac (ok 20 packow), odkrylem ze moge wytrzymac dluzej i relaks jest dla mnie najwazniejszy.

    pozdrawiam :OK


    ceti
    Participant
    Post count: 66
    #9828 |

    A mnie się zdarzało „odlecieć” podczas pakowania. Związane to było często ze zbyt mocną wentylacją, ale nie zawsze. Czasem gdy ostatni wydech jest zbyt głęboki i na dodatek połączony z revers packami, to może dać podobny skutek. Korzystniejsze wydaje mi się robienie mniejszych „packów”. Lepiej 30 małych łyków niż 10 wielkich haustów.


    Piotr Gruszeczka
    Participant
    Post count: 151
    #9829 |

    Mnie czasami zdażały się śladowe ilości krwii i taki wkurzający przymus pokaszliwania podczas wieloktornych nurkowań na basenie na całkowitym wydechu i podobnie miałem po wielo ( powyżej 20 krotnym) nurkowaniu w trakcie polowań na głębokości większe od 15 metrów połączonych z konkretną walką ze skurczami.

    Nawet w zeszłe lato wybrałem się z tym do lekarza, któy przestraszony skierował mnie do szpitala. Tam porobili mi wszelkie możliwe badania i nie wykryli najmniejszych nieprawidłowości, poza drobną infekcją wirusową w płucach. Powiedziano mi, że każda infekcja osłabia w trakcie jej trwania ścianki pęcherzyków płucnych i objawy urazu ciśnieniowego mogą się łatwiej pojawiać co zapewne miało miejsce właśnie u mnie…

    Od tamtej pory mam spokój. Zmieniłem tylko tyle, że nie robię na basenie dłuższych serii ćwiczeń na wydechu – maks 2-3 ćwiczenia po sobie, raczej staram się je wplatać pomiędzy inne ćwiczenia. A przy polowaniach staram się przeplatać w miarę możliwości polowania głębokie płytszymi ( jaskinie, toń) lub zmieniać rodzaj polowań głębokie-płytkie co drugi dzień. Tę taktykę zacząłem stosować od zeszłego roku we wrześniu gdy polowałem w Chorwacji, a potem na jesieni w naszych głębszych akwenach i nie miałem więcej problemów z upierdliwym krwawo zabarwionym kaszlem.

    Kłopoty z pamięcią mam i to coraz większe. To nieuniknione w sporcie, w którym balansuje się regularnie na granicy pomiędzy życiem, a śmiercią/byciem warzywkiem na starość. Taka prawda i trzeba się z tym pogodzić lub wyluzować. Po prostu wszędzie zabieram ze sobą coraz więcej notatnikó, w domu porobiłem mnóstwo opisanych segregatorów, notatki, papiery w koszulkach, organizer – wprowadziłem ład w swoje otoczenie i jedno co muszę pamiętać to tylko gdzie znaleźć spis treści moich notatek 😀


    Piotr Gruszeczka
    Participant
    Post count: 151
    #9830 |

    Acha i zapomniałem dodać, że ja nie pakuję. Przestałem to robić kilka lat temu i teraz ciągnię mnie wyłącznie relaks i psycha. Tak jest lepiej.

    Z punktu widzenia zaś spearo przy polowaniach, gdy wypoczywa się leżąc na wodzie z fajką w ustach pakowanie przed każdym kolejnym zanurzeniem jest kłopotliwe i niepotrzebne…


    Bartek Janiszewski
    Participant
    Post count: 1204
    #9831 |

    Nienawidzę pakowania 😉 Przez pakowanie i swoją głupotę związaną z wciśnięciem na siebie zbyt grubej warstwy neoprenu, kompletnie zawaliłem start w exremalu.
    Człowiek uczy się na błędach niestety..


Viewing 20 posts - 1 through 20 (of 39 total)

You must be logged in to reply to this topic.