Viewing 12 posts - 1 through 12 (of 12 total)
  • Marcin Baranowski
    Moderator
    Post count: 667
    #10834 |

    Hej

    Mam już za sobą pierwszy trening w mono. Wcześniej przy okazji zawodów przetestowałem 2 czy 3 inne monówki ale to była bardziej walka o przetrwanie niż pływanie. Jednak Starfins Hyper to zupełnie inna bajka. Już po pierwszej długości było wielkie WOW. Przez pierwsze minuty uśmiech nie schodził mi z twarzy 😀 Nie było problemów z utrzymaniem kierunku, niestabilnością płetwy itp. Nastawiłem się na tygodnie oswajania się z techniką. A tu od początku dało się normalnie pływać. Ta płetwa chyba więcej wybacza początkującym. Bardzo fajnie się w niej szybuje chociaż ma dosyć mały kąt (ok. 17 stopni). Bez porównania lepiej niż w bifinach.

    Tu są linki do filmików, wszelkie uwagi mile widziane 🙂


    Na początku zastanawiałem się czy kalosze na pewno są dopasowane jak trzeba. Jednak po 15-20 minutach pływania pojawił się ból stóp a kilka minut później musiałem ją zdjąć bo już nie mogłem wytrzymać. Czy to oznacza, że kalosze są odpowiednio dopasowane do maksymalnych prób?

    Martwi mnie tylko to, że już po pierwszym razie strasznie porysowało się pióro. W 20 minut zrobiłem więcej rys niż poprzedni właściciel w rok. Jak tak dalej pójdzie to za parę miesięcy będą dziury 🙁 Czy to normalne na basenie?

    Mam jeszcze pytanie co do pływalności. Płetwa wynurza się nawet z głębokości 3,8m. Czy wszystkie Starfinsy tak mają? Czy nie pogarsza to osiągów w dynamice?Czy powinienem to skompensować obciążeniem na biodrach?


    olekry
    Participant
    Post count: 423
    #10835 |

    Ja to widzę tak: po pierwsze „idziesz na mistrza”, a to dlatego, że obecnie Twoje nawroty są na poziomie nawrotów… aktualnej mistrzyni Polski 😀 (Julka sorry, ale nie raz Ci to mówiłem ). Każdy musi sobie tu wypracować najodpowiedniejszą dla siebie technikę, ale sądzę, że zrobienie płynnych i niestresujących nawrotów, owocuje zyskiem nawet 20 metrów przy próbach maksymalnych na krótkim basenie.
    Co do kalosza: Gdy miałem Hypera LF, nogi zaczynały mnie lekko pobolewać po 20 minutach, ale dało się to na tyle rozluźnić w przerwach, że spokojnie mogłem popływać 45 minut, a nawet dłużej. Ostatnio jestem jednak zdania, że super ciasny kalosz wcale nie pomaga w osiągach. W końcu nie jesteśmy sprinterami finswimerami i pływamy bardzo delikatnie. Moja obecna płetwa jest na tyle luźniejsza, że po prostu dobrze siedzi na nodze, ale nie ma żadnego dyskomfortu i… lepiej mi się trenuje, lepiej robi maksy – po prostu nic mnie nie uwiera: płetwa jest tylko i wyłącznie przedłużeniem mojego ciała, a nie narzędziem tortur.
    Skoro zaczynasz czuć dyskomfort po 20 minutach, to znaczy, że jesteś w stanie to rozluźnić i nie ma tragedii – spokojnie przywykniesz. Jeśli będzie Cie to męczyło, można pomyśleć o popuszczeniu nieco pasków w kaloszu. Przy okazji pytanie: jak ubierasz płetwę? Pomagasz sobie namydleniem stóp? Mnie przy ciasnym kaloszu pozwalało to lepiej ułożyć się stopom…
    To że płetwa ma dodatnią pływalność jest raczej plusem: podczas szybowania nogi powolutku ci wypływają, więc nie tracisz energii an powrót, tylko zostawiasz ją na kolejne kopnięcie.
    Mam nieco większą pływalność od Twojej i kiedyś ubierałem pas – od jakiegoś czasu tego nie robię i pływa mi się lepiej i nieco dalej – może właśnie przez samoistny powrót nóg.
    Dla mnie również w tej chwili optymalna techniką jest podwójne kopnięcie, ale w tej dziedzinie jest jeszcze mnóstwo do odkrycia. Trzeba zdecydować się czy pierwsze kopniecie robisz słabsze (by się „rozbujać&…


    olekry
    Participant
    Post count: 423
    #10836 |

    … (by się „rozbujać”), a wykańczasz drugim bardziej… posuwistym (patrz Alex Molchanov), czy wręcz na odwrót, a może dwa mniej więcej równe? Dla mnie to i rytm płynięcia jest wciąż obiektem eksperymentów, dlatego tak często ostatnio pływam spokojne serie 16*50 – to pozwala układać sobie rożne sprawy nie męcząc się zanadto, poeksperymentować, przemyśleć.
    Czarne pióra chyba łatwiej się rysują… Maja stara LF wyglądała na pletwę w której naprawdę się pływało, a nie wisiała na ścianie 🙂 Obecna – w naturalnym kolorze laminatu też mam rysy, ale są mniej widoczne po prostu. I to tyle moich przemyśleń :)) Pozdrowienia.


    Marcin Baranowski
    Moderator
    Post count: 667
    #10837 |

    Dzięki za odpowiedź i za to, że technikę płynięcia łaskawie pominąłeś milczeniem 😀


    olekry
    Participant
    Post count: 423
    #10838 |

    Co do samej techniki: Sorki – pomyliło mi się. Akurat Alex Molchanov „wygasza” drugie kopniecię (na załączonym filmiku na pierwszym torze). Głębsze drugie kopnięciu robi Bibenchikov (srebrny medalista z Belgradu – na 3 torze)

    Mniej więcej równe kopnięcia robi Natalia Molchanova:
    https://www.youtube.com/watch?v=LBxt9VWxXhE
    Jak widać niby prosta rzecz, a warta przemyślenioa i eksperymentów 🙂 Pozdrowienia


    ruby
    Participant
    Post count: 93
    #10839 |

    @Olekry: Jeszcze tam widać Pana na 2gim torze, który jechał na kick-glide-kick-glide. I pojechał całkiem nieźle 🙂


    olekry
    Participant
    Post count: 423
    #10840 |

    Po pierwsze: nastawiłem sie na dyskusję o technice kick, kic, glide.
    Po drugie: Wyczyn tego Pana to oczywista oczywistość, a o rzeczach oczywistych jakoś nie chciało mi sie wspominać (i tak moje posty są objętościowo spore).
    A po trzecie: podobno masz jakąś zabójczą płetwę, wiec czekam na okazję byś mógł sie nią pochwalić „na żywo” 🙂 Póki co gratuluję nabytku … i płonę z ciekawości :bzik


    ruby
    Participant
    Post count: 93
    #10841 |

    Panowie,oczywiście żartowałem z tym Goranem.Ale rzeczywiście póki się nie jest na topie i sponsorzy nie naciskają na bezustanne wyniki, trzeba eksperymentować z różnymi opcjami;) PS.@olekry chciałem zebrać trochę więcej materiału dotyczącego nowej monówki ale wiedziony zachętą zapodam krótkie info już teraz w osobnym wątku.


    Marcin Baranowski
    Moderator
    Post count: 667
    #10842 |

    Minęło kilka miesięcy, czas na nowszy filmik.

    Nawroty chyba już trochę lepiej (Olek jak myślisz? 🙂 Co do techniki to też wydaje mi się, że jest poprawa. Teraz udaje mi się płynąć praktycznie bez wysiłku minimalnie używając mięśni ud. Myślałem, że uruchomiłem trochę biodra i kręgoslup ale na filmie okazało się, że jednak nie bardzo. Tak czy inaczej teraz pływa mi się o wiele łatwiej więc chyba jakieś zmiany jednak zaszły.


    olekry
    Participant
    Post count: 423
    #10843 |

    He he – tak to zabrzmiało jakbyś sie pytał kogoś, kto się na mono zna :wow
    Tak się składa, ze dziś ubiorę płetwę pierwszy raz od kilku miesięcy… Jakoś tak to sobie kiedyś wymyśliłem…
    Nawroty. No cóż. Ja zacząłem ćwiczyć taki, a nie inny sposób dlatego, by sama czynność na ścianie była jak najmniej stresująca. Akurat ten sposób mi w chwili obecnej pasuje. Jeśli Tobie również, to miło mi. Jednak ten element jest najbardziej stresujący na płytkiej części basenu, wiec warto też tak poćwiczyć – żeby nie haczyć o liny, o dno itp. Co do bioder: Mnie tez się kiedyś wydawało, dopóki filmiku nie zobaczyłem 😉 A ja za godzinę zobaczę czy płetwa się na mnie nie obraziła za zaniedbywanie od lata 😀


    Marcin Baranowski
    Moderator
    Post count: 667
    #10844 |

    A kogo mam się pytać? Wiesz ile razy oglądałem twój film z nawrotami? 😀


    perry
    Członek
    Post count: 43
    #10845 |

    Wersja przyjemniejsza do oglądania 🙂


Viewing 12 posts - 1 through 12 (of 12 total)

You must be logged in to reply to this topic.