Viewing 13 posts - 1 through 13 (of 13 total)
  • Marcin Baranowski
    Moderator
    Post count: 667
    #27221 |

    Hej!

    Od jakiegoś czasu zacząłem eksperymentować z pakowaniem przy statykach na sucho. Jak na razie efekty są tragiczne. Pakowanie znacznie pogarsza osiągi (nawet o minutę). Skurcze pojawiają się po podobnym czasie ale potem bardzo szybko robią się silne i dyskomfort staje się nie do zniesienia. Poddaję się znacznie szybciej niż normalnie.

    Od prawie roku regularnie ćwiczę pakowanie w ramach ćwiczeń rozciągających (3-4 razy w tygodniu), więc myślałem, że już jestem trochę przyzwyczajony. Bez problemu dochodzę do 35-40 paków, nie odczuwam wtedy jakiegoś specjalnego dyskomfortu. Statyki zaczynałem robić z 20 pakami, potem zszedłem do 15 i 10. Przy dziesięciu jest już tylko minimalnie gorzej niż normalnie. Jednak dopiero przy 8 pakach odczucia i wyniki są takie same jak bez pakowania (robienie zaledwie 8 paków chyba jednak mija się z celem). Podejrzewałem, że na początku może być różnie ale nie spodziewałem się, że różnica na minus będzie aż tak duża. Ile czasu zajęło wam oswojenie się ze statyką po pakowaniu albo ze zwiększeniem ilości paków?


    olekry
    Participant
    Post count: 423
    #27222 |

    Wydaje mi się, że są osoby bardziej wrażliwe na pakowanie podczas statyk i mniej wrażliwe… My chyba należymy do tych pierwszych :). Ja do statyk pakuję mniej więcej połowę tego co do dynamik, a i tak czasem przepakuję i mam dyskomfort – co wpływa oczywiście na czas. Przypominając sobie ostatnie zawody też za dużo trochę wziąłem i nie było komfortowo (a nie chciałem puszczać bąbli po zanurzeniu, bo by mnie mogli wyciągnąć, wiec potem trzeba już było trzymać – stąd np nieco bardziej dotkliwe skurcze.)…
    Ale do rzeczy. Aby wziąć jakaś sensowną ilość paków na statykę (tę dłuższą) zaczynam pakować już w czasie rozgrzewek – ma to na celu rozciągnięcie klatki piersiowej, by był mniejszy dyskomfort podczas głównej próby.
    Łyk łykowi nierówny, ale można spróbować mniej więcej tak (ja robię coś w ten deseń):

    1 Pierwsza rozgrzewka powiedzmy czas 1,45-2 minuty – bierzesz powiedzmy 16 paków (dyskomfort w klacie jest)

    2 Druga rozgrzewka – 2,30 – 20 paków (dyskomfort w klacie jest, ale nie powinien większy niż poprzednio)

    3 Trzecia rozgrzewka  – powiedzmy 3′- 16 do 20 – nie licz jakoś dokładnie, tylko łykaj do jakiegoś tam napięcia klatki piersiowej, ale nie za dużego

    4. Odpoczynek, respiracja – próba główna – bierzesz 16 paków – nawet jeśli czujesz, że może wejść więcej nie ulegaj pokusie, bo potem będzie dyskomfort i gorsze skurcze…

    Oczywiście liczby należy dobrać odpowiednie dla siebie, ale mnie pakowanie podczas rozgrzewek pomaga.

    Powtórzenie tego eksperymentu kilka razy sprawi, że będziesz wiedział ile możesz pakować w czasie statyk. I tego należy się trzymać – nie brać większej ilości, bo będą męczarnie…

    Moim zdaniem nawet 4 czy 5 paków może się przydać, by nieco dopełnić wdech (ja czasem mam wrażenie, ze wziąłem wdech nie tak pełny jakbym chciał )

    Wszystko to dotyczy prób w wodzie – na sucho nie wiem czy byłbym w stanie wziąć więcej niż 4-8 łyków …

    Jeśli więc robisz próby na sucho, weź to pod uwagę.


    Marcin Baranowski
    Moderator
    Post count: 667
    #27223 |

    Dzięki Olek! W wodzie jeszcze nie próbowałem. Mam nadzieję, że w tym przypadku będzie lepiej.

    Czy z czasem zauważyłeś jakiś progres w ilości paków jaką możesz wziąć przed statyką?


    olekry
    Participant
    Post count: 423
    #27224 |

    Generalnie progres jest niewielki. Ale ja nie chcę robić statyk napompowany jak balon, bo frajdy żadnej z tego nie ma. Osobiście uważam, że mniej napięta klatka piersiowa lepiej działa niż maksymalne dopakowanie – w każdym razie u mnie. Kiedyś pakowałem tak z 8 łyków. Teraz miedzy 12, a 16, jednak pod warunkiem, że w rozgrzewkach trochę uelastycznię klatkę piersiową (pakowaniem własnie). Najlepsze odczucia miałem podczas statyki, gdzie na początku wydawało mi się, że wziąłem ze 3-4 paki za mało (a okazało się, że było tak akurat).
    Myślę, że przy powtarzalnych treningach najlepiej skupić się nie na konkretnej ilości paków (raczej liczyc tak mniej więcej), tylko na odczuciach w klatce piersiowej: Tak, żeby było więcej powietrza niż przy pełnym wdech, ale nie mieć wrażenia rozpierania, czy napięcia w  tym miejscu


    Bronisław Kokot
    Participant
    Post count: 179
    #27225 |

    Każdy wypracował swój model statyki.  U mnie też jest różnie z tym pakowaniem. Robiłem statyki 6 min bez pakowania, jako eksperyment. Skurcze wystąpiły u mnie wcześniej niż zazwyczaj, choć być może były mniej dokuczliwe.  Co do ilości paków, to robię ich dużo, czasem nawet 50, a było i ponad. Dyskomfort tak mocnego pakowania jest, ale mija po 2.30 – 3 min. Na siebie osobiście sprawdziłem model czeski, tj. mocne oddychanie z hiperwentylacją i pakowanie na max. Zazwyczaj było ok, ale kilka razy dyskomfort był tak wielki, że zrezygnowałem. Raz po hiperwentylacji i porcji 55 paków, po półtorej minucie i strasznym dyskomforcie ( zawroty głowy, błędnik fiksował ) wynurzyłem się i straciłem świadomość. Plusem była nachylona i uśmiechnięta twarz Adeliny mówiącej oddychaj oddychaj. Jeśli jednak oddycham spokojnie mogę mocno pakować. Przy hiperwentylacji trzeba wziąć znacznie mniej paków. To takie moje przemyślenia w tej kwestii.


    Marcin Baranowski
    Moderator
    Post count: 667
    #27226 |

    Ja mam akurat odwrotnie. Na początku dyskomfortu nie mam po pakowaniu ale im dalej tym robi się gorzej.


    olekry
    Participant
    Post count: 423
    #27227 |

    Marcin. Rozumiem, że dalej piszesz o ćwiczeniach „na sucho”.
    W wodzie to się jednak trochę inaczej układa. W ogóle właściwie cały przebieg statyki jest zupełnie inny, więc trzeba zrobić co najmniej kilka sesji w basenie by w ogóle jakieś wnioski dla siebie z tego wyciągnąć.

     


    Bronisław Kokot
    Participant
    Post count: 179
    #27228 |

    W wodzie to się jednak trochę inaczej układa. W ogóle właściwie cały przebieg statyki jest zupełnie inny, więc trzeba zrobić co najmniej kilka sesji w basenie by w ogóle jakieś wnioski dla siebie z tego wyciągnąć.

    Masz rację na sucho kilkanaście paków i czasem kręci mi się w głowie, na basenie jest inaczej . Mogę pakować znacznie więcej, myślę, że trzeba to też wypośrodkować, bo samo pakowanie zabiera czas, a co za tym idzie już w tym czasie spalamy część nagromadzonego tlenu.


    Marcin Baranowski
    Moderator
    Post count: 667
    #27232 |

    Wygląda na to Olek, że miałeś rację. Dzisiaj spróbowałem statyki z dopakowaniem w swoim ogrodowym baseniku i przy 15 pakach nie czułem żadnej różnicy w poziomie dyskomfortu, a zrobiłem całkiem niezły jak na mnie wynik. Nie ma porównania do statyki na sucho. Następnym razem spróbuję 20 paków.


    olekry
    Participant
    Post count: 423
    #27233 |

    NO no 🙂 Statyki w ogrodowym baseniku… Aż zazdraszaczam 🙂

    U mnie na razie tylko tradycyjne pływalnie w grę wchodzą, więc ostatnio mało statyk, bo akurat wszystkim potencjalnym asekurantom bardziej się teraz pływać dynamiki chce…

    A wracając do tematu – u mnie duży wpływ na komfort ma pakowanie w rozgrzewkach. Potem klata jest nieco rozciągnięta, więc ostatnia statyka trafia na przygotowany grunt.

    Aha. I kiedyś przeczytałem gdzieś, żeby nie robić wcześniej stretchingu jeśli planuje się pakowanie – albo to, albo to.

    Miało to głównie odniesienie do nurów w głąb (urazy ciśnieniowe powodowane taką mieszanką), ale uważam, że jeśli chce się przygotować na pakowanie, to  paki w rozgrzewkach działają bardzo dobrze.


    Marcin Baranowski
    Moderator
    Post count: 667
    #27234 |

    Nie ma czego specjalnie zazdraszczać, to taki nadmuchiwany basen ogrodowy o głębokości ~60cm. No ale statyki już można robić. Miał być dla dzieci, ale zapobiegawczo wybrałem taki, żebym się bez problemu zmieścił 😀

    Wczoraj idąc za twoją radą zrobiłem rozgrzewki z dopakowaniem. Wydaje mi się jednak, że duże znaczenie ma w tym przypadku pianka. Podejrzewam, że dam w niej radę wziąć sporo mniej powietrza niż normalnie więc te dopakowanie nie powoduje jeszcze nadmiernego rozciągnięcia klatki piersiowej.


    Marcin Baranowski
    Moderator
    Post count: 667
    #27285 |

    Dzisiaj wziąłem 20 paków i zrobiłem nowe PB w wodzie. Dyskomfortu związanego z pakowaniem dalej brak. Skurcze też nie były silniejsze niż normalnie.


    olekry
    Participant
    Post count: 423
    #27286 |

    To gratulacje. Sam czekam na wznowienie regularnych ćwiczeń statyk w wodzie. Zawsze jest tam coś ciekawego do odkrycia 🙂


Viewing 13 posts - 1 through 13 (of 13 total)

You must be logged in to reply to this topic.