Viewing 8 posts - 1 through 8 (of 8 total)
  • gaborek
    Członek
    Post count: 47
    #5447 |

    w statycznym bezdechu dochodze do skurczy przeponowych, powalcze sobie i osiagam satysfakcjonujace mnie wyniki, natomiast pod wodą przeplywam zaldwie 50m – nie dochodze do skurczy, czy one wogóle powinny występować podczas dynamiki? czy poprostu nie przelamalem „bariery” psychicznej?
    sorki za takie prostackie pytania ale dopiero zaczynam… 8)


    Tomek Nitka
    Participant
    Post count: 401
    #5448 |

    W dynamice kontrakcje też występują jeśli tylko pociągniesz odpowiednio długi dystans, prawdopodobnie więc „nie przełamujesz bariery psychicznej”. Pamiętaj jednak, że to, że nie odczuwasz kontrakcji nie musi oznaczać, że ich nie masz. W statyce leżysz w bezruchu, jesteś całkowicie skoncentrowany na sobie więc nie sposób ich nie zauważyć. W dynamice (ale i w Constant Weight, Free Immersion) jest inaczej. Płyniesz, pracujesz, widzisz przesuwające się pod Tobą dno (lub linę) robisz nawroty, w konsekwencji możesz nie zauważyć tego, że masz kontrakcje. To się zdarza, wcale nie tak rzadko. Żeby mieć pewność czy je masz czy nie, powinieneś poprosić, żeby partner w końcowej fazie dynamiki asekurował Cię nie z powierzchni, ale by dał nura i płynąc obok Ciebie uważnie obserwował Twój brzuch.


    sowa
    Członek
    Post count: 2
    #5449 |

    Witam wszystkich free 🙂
    Podobnie jak kolega jestem nowy w temacie i mam pytanie a pro po’s skurczy przepony. Caly czas czytam o strasznych walkach ze skurczami przepony a u mnie one nie sa takie straszne 😉 zastanawiam sie czego to jest przyczyna? wyczytalem gdzies, ze wykonujac ruchy przepona podczas bezdechu mozna sobie umilic czas i tak tez robie. czy moze to byc tego przyczyna?? czy moze nie doszedlem jeszcze do tego krytycznego momentu(potrzeba zaczerpniecia powietrza – 2:00 min, a max czas 3:45)?? z obserwacji mojego brata podczas statyki wynika ze skurcze powinny byc mocne i gwaltowne (rzuca nim po calym pokoju 🙂 ) a u mnie spokoj 8) o co chodzi??

    z gory dzieki za opdpowiedz
    pozdrowienia


    pizzaoli
    Członek
    Post count: 83
    #5450 |

    coś z tym rzucaniem to przesada, to raczej kwestia psychiki, potrafię wytrzymać około 30-35 skurczów przy czym wg mnie najważniejsza jest umiejętość rozciągniecia ich w czasie, faktycznie ostatnie skurcze są na tyle silne, że nie wyobrażam sobie dynamiki w takim stanie.


    Tomek Nitka
    Participant
    Post count: 401
    #5451 |

    Sowa :

    Skurczów przepony doświadcza znakomita większość freediverów, ale nie wszyscy. Zdarzają się ludzie, którzy na pytanie o kontrakcje w ogóle nie wiedzą o co chodzi. Być może jesteś jednym z nich. Z tego jak opisują swoje doświadczenia wynika, że jest to podobne do czegoś, czego ja doświadczam w stadium pośrednim między fazą łatwą, a fazą skurczy. Ja nazywam to fazą pośrednią, a wygląda to tak, że wtedy właśnie mija uczucie „błogostanu”. Zaczynam odczuwać dyskomfort, ale jest on jeszcze na tyle niewielki, że skurcze się nie pojawiają. Wtedy, aby przedłużyć ten stan (i odwlec moment pojawienia się kontrakcji) zaczynam wykonywać świadomie (!) delikatne ruchy przepony mieszając powietrze w płucach. Wydaje mi się, że to co ma miejsce w przypadku tych „wybryków natury” którzy nie mają kontrakcji wygląda podobnie.

    Z tego co pamiętam, to takim „wybrykiem natury” jest Michał Pydo. Jeśli się nie mylę, to może byś się na ten temat wypowiedział, co Michał?


    Marcin Pulkowski
    Członek
    Post count: 388
    #5452 |

    Z mojego osobistego doświadczenia: dwa miesiące temu bez przygotowania zrobiłem statykę na sucho. Wziąłem 7-8 głębszych oddechów i ostatni przed samą próbą zaciągnąłem się czystym tlenem. Bicie przepony pojawiło się myślę, że po ok. 1:15-1:30 (nie patrzyłem na zegarek). Oznaczało to, że wytrzymam jeszcze jakąś minutę. Tymczasem przepona biła i biła, a ja pomimo tego, czułem że nie jest tak źle. Wiedziałem, że wynik będzie lepszy niż zakładałem na początku. W końcu kiedy wypuściłem powietrze i spojrzałem na zegarek i oniemiałem. Okazało się, że zrobiłem 4:10. Następne 5 minut śmiałem się jak wariat bo wydawało mi się, że to wszystko trwało max. 3 min., a tu taka niespodzianka. Pokrywa się to z tym o czym opowiadał Darek Smyk na zlocie w Kosewie, jak zrobił 11 minut inhalując się czystym tlenem. Bicie przepony pojawia się praktycznie w tym samym czasie ale nie jest tak dokuczliwe i można wytrzymać nawet grubo ponad sto uderzeń. Muszę przyznać, że było to ciekawe doświadczenie, choć nie zamierzam często tego powtarzać.

    Do Gaborka: myślę, że Twoje pytanie wcale nie jest prostackie. Przeciwnie, nareszcie pojawiła się dyskusja merytoryczna i o to właśnie chodzi. Nie wstydźcie się zadawania pytań, nawet jeśli wydadzą wam się głupie, bo jak ktoś kiedyś powiedział – nie ma głupich pytań.

    😮


    gaborek
    Członek
    Post count: 47
    #5453 |

    wstrzymalem dech… doszedlem do drugiej fazy(zkurcze), przeplynalem 25m – nic nie czując , wyplynalem nie pobierajac powietrza i kontynuowalem skurcze…. LOL.

    zle mi idzie dynamika(porownojac do statyki) 🙁 moze latwiej walczyc gdy sie jednak czuje te skurcze… nie wiem:(


    emsiweds
    Członek
    Post count: 47
    #5454 |

    Mam to samo- czekam do skurczy, wchodzę pod wodę, przyjemnie mi się płynie 25, wynurzenie i skurcze dalej są tylko że mocniejsze.


Viewing 8 posts - 1 through 8 (of 8 total)

You must be logged in to reply to this topic.