Viewing 13 posts - 1 through 13 (of 13 total)
  • Avataranura
    Członek
    Post count: 7
    #10333 |

    Z wielu wypowiedzi na tym forum wynika, że organizując sobie treningi do dynamiki warto ćwiczyć także tabelki. Dla dynamiki najważniejsze jest podnoszenie tolerancji na CO2 zetem logiczne by było ćwiczenie tabelek CO2. Co zatem z tabelami O2? Parę osób pisało, że tabelki ćwiczy około 3 razy w tygodniu. Ja jako początkujący podszedłem może zbyt ambitnie do sprawy i robię tabele codziennie nie licząc soboty i niedzieli na odpoczynek. Do tego dwa razy w tygodniu chodzę na basen. Tabelki wykonuję obie czyli O2 i CO2. Zaczynam od O2 potem robię sobie godzinkę przerwy i zapodaję CO2. Czy to ma sens? Może nie robić takiej dużej przerwy? Czy może za dużą częstotliwość sobie przyjąłem jak na początek?
    Nie mam na razie oszałamiających wyników i kombinuję jak tu ułożyć trening optymalnie żeby maksymalnie wykorzystać możliwości organizmu ale także żeby nie przesadzić. Czy w ogóle przy ćwiczeniu tabelek możemy mówić o „przetrenowaniu”?
    Proszę doradźcie coś początkującemu.
    Aktualnie korzystam z tabelek na Apnea.cz (tabela deeperblue O2 i Cymea CO2 standard)


    Marcin BaranowskiMarcin Baranowski
    Moderator
    Post count: 667
    #10334 |

    Moim zdaniem robienie 2 tabel 5x w tygodniu to gruba przesada. Wiele razy spotkałem się z zaleceniami by dziennie robić tylko jedną tabelę, albo O2 albo CO2. Nie zaobserwowałeś jakiś negatywnych konsekwencji takiego ostrego treningu? Np. bóle głowy, problemy z koncentracją czy pamięcią? Nie wiem jakie masz czasy w tabelach, ale dwie razem spokojnie mogą zająć 1,5h. To już sporo. Myślę, że to nie jest zdrowe. Ja skupiłbym się na CO2. Na początku to właśnie CO2 nas ogranicza najbardziej.


    Avataranura
    Członek
    Post count: 7
    #10335 |

    Na razie robię 2 tygodnie te tabelki – żadnych zawrotów głowy, żadnych omdleń czy słabości. Natomiast mam wrażenie, że pod koniec tygodnia trudniej zrobić tabelki. Natomiast po weekendzie rewelacja. Dlatego zacząłem się zastanawiać. Skupię się zatem na jednej dziennie…
    Dzięki za odpowiedź…


    AvatarKarol Schlagner
    Członek
    Post count: 86
    #10336 |

    Ja mam inne pytanie odnośnie tabelek.
    Ćwiczę statyki CO2 korzystając z programu na stronie apnea.cz – dokładnie Cyrnéa CO₂ table [fast].

    Ta tabelka różni się od tej forumowej z działu „treningi’ tym, że respiracja wynosi 15s – czyli dwa oddechy, i tu pytanie dla ćwiczących, która wersja daje lepsze rezultaty :
    bezdech respiracja
    2:00 0:15 (dwa oddechy, a czasem jeden)
    3:00 1:00


    Avatarprzemek
    Członek
    Post count: 3
    #10337 |

    cześć, ja mam także małe pytanko odnosnie tabelek. jestem początującym freediverem i prosze o wyjasnienie jak właściwie cwiczyc te tabelki?. na razie robie treningi CO2, wygląda to tak że raz dziennie wstrzymuje oddechy zgodnie z tabelą A (8 serii), na drugi dzień CEL1, kolejny dzień CEL2 i wreszcie CEL3, jeden trening zajmuje około 30 min. gdy skończę całą tabelkę zaczynam kolejny cykl znowu od tabeli A. Czy dobrze to zrozumiałem? dalsze pytanie:co gdy wstzymywanie oddechów zgodnie z czasami w tabelach przychodzi bez problemu? czy moge o troszke zwiększac apnea time albo skracac respiracje? moja niewiedza wynika z tego ze nigdy nie spotkałem żadnego freedivera na żywo, tak to jest w małych mieścinach… trzeba walczyć samemu (oczywiscie z zachowniem dostępnych srodków ostroznosci). czytam oczywiscie zamieszczone tu artykuły ale czasem cos jest nie zrozumiałe.. pozdraiwam i prosze o odpowiedź..


    Marcin BaranowskiMarcin Baranowski
    Moderator
    Post count: 667
    #10338 |

    Załóżmy, że rozpoczynasz z czasem bezdechu 3min i pierwszą respiracją 2min, którą skracasz o 15s po każdym bezdechu. Najkrótszy czas respiracji wynosi 30s. Kolejnego dnia dwa ostatnie czasy respiracji wynoszą 30s, następnego już 3 a jeszcze kolejnego 4. Potem wracasz do wyjściowej tabeli ale skracasz wszystkie czasy respiracji np. o 15s. Później znów wracasz do tabeli wyjściowej ale wydłużasz czas bezdechów.
    Na początku nie musisz się trzymać tego schematu bo może minąć kilka tygodni zanim osiągniesz czasy, które będą jakimś wyzwaniem. Spróbuj szybko znaleźć optymalne czasy dla Twoich aktualnych możliwości a potem już rób wszystko według schematu.
    Pamiętaj tylko, że kluczową sprawą jest oddychanie pomiędzy próbami. Musisz zwalczyć tendencję do hiperwentylacji, która pojawia się wraz ze skróceniem czasów respiracji pod koniec tabeli. Staraj się oddychać naturalnym rytmem a przed bezdechem rób tylko jeden głęboki wdech. Pisząc o naturalnym rytmie mam tu na myśli taki jaki aktualnie dyktuje ciało. Wiadomo, że przed ostatnim bezdechem będziesz oddychał znacznie szybciej niż przed pierwszym. Trzeba jednak starać się zwalczyć pokusę dodatkowego nasilenia wentylacji wynikającą ze świadomości, że będzie coraz ciężej.
    Co do braku towarzystwa do treningów to Cię pocieszę, że mieszkając w 300tys. mieście też można mieć taki problem 🙂


    Avatarprzemek
    Członek
    Post count: 3
    #10339 |

    Dzieki za odpowiedź. Bedzie to dla mnie naprawde pomocne. Piszesz o czasie który będzie dla mnie wyzwaniem i tutaj znowu mam pytanie: w pierwszej „serii” wyzwaniem jest dla mnie 2,5 min.(oczy na wierzch wyłażą:-) a potem jest coraz łatwiej, mimo ze skaracam czas respiracji apnea time znosze o wiele łatwiej niz w pierwszej serii… czy w takim przypadku 2,5 min to czas odpowiedni? skoro pod koniec treningu wstrzymanie oddechu na taki czas nie jest problemem?


    Marcin BaranowskiMarcin Baranowski
    Moderator
    Post count: 667
    #10340 |

    Zawsze najtrudniejszy jest pierwszy i ostatni bezdech. Te środkowe są znacznie łatwiejsze. Dlatego też niektórzy robią tzw. piramidę czyli w pierwszych 4 bezdechach wydłużają czas a w kolejnych 4 skracają. Wtedy poziom trudności jest bardziej zbliżony w trakcie trwania całej serii.
    Jeżeli ostatni bezdech w serii robisz na luzie to albo masz za długi czas respiracji albo się hiperwentylujesz.


    Avatarprzemek
    Członek
    Post count: 3
    #10341 |

    Dzięki za rzeczowe uwagi. Z hiperwentylacją trafiłeś w 10-tkę. To prawda, nurkuje już kilka lat i mam taki nawyk… ale jak widać cały czas jestem początkującym freediverem. Pozdrawiam


    Marcin BaranowskiMarcin Baranowski
    Moderator
    Post count: 667
    #10342 |

    Musisz się koniecznie tego nawyku pozbyć. Hiperwentylacja przed nurkowaniem na bezdechu to igranie ze śmiercią. Trzeba pamiętać, że hiperwentylacją jest praktycznie każde modyfikowanie naturalnego rytmu oddychania. Osobiście uważam, że przed zanurzeniem należy robić tylko jeden maksymalny wydech i wdech.


    olekryolekry
    Participant
    Post count: 423
    #10343 |

    Oczywiscie racja. Ale odniósbym to przede wszystkim do konkurencji dynamicznych i w głąb. Prawda jest taka, że przed statyką prawie wszyscy się hiperwentylują – tyle że w różny sposób i nie wszyscy świadomie.
    Na przykład pogłębnione oddychanie z wolnym wydechem, które większosć osób stosuje w czasie procedur przygotowawczych już jest rodzajem hiperwentylacji. Właściwie jest nim każdy rodzaj oddychania innego niż zwyczajne spokojne oddychanie jakie ma np miejsce podczas ogladania tv czy czytania gazety (no chyba, że wiadomosci ogladamy 😀 ). Niemniej jednak statyka rządzi się zupełnie innymi prawami niż konkurencje w których pracują mięśnie – stąd „eksperymenty oddechowe” nie są tu niewłaściwe. Powiem wiecej są wskazane. Podkreślam, że pisze w odniesieniu do STA.
    I na koniec taka uwaga – chyba powtarzam słowa kolegi: ćwiczenia na tolerancję CO2 wcale nie spowodują, że kontakcje pojawią sie wiele poźniej, one miają sprawić, że po prostu będzie się je łatwie tolerowało 😉
    Pozdrawiam


    Marcin BaranowskiMarcin Baranowski
    Moderator
    Post count: 667
    #10344 |

    OK tylko trzeba podkreślić, że to dotyczy TYLKO i WYŁĄCZNIE zawodów i prób maksymalnych na treningu z bezpośrednią asekuracją. Poza tym nie zmienia to faktu, że w tym przypadku hiperwentylacja też wiąże się z większym ryzykiem blackoutu,


    olekryolekry
    Participant
    Post count: 423
    #10345 |

    Masz rację – ja głównie zwracałem uwagę na tę nieświadomą hiperwentylację.
    To co pisałem o hiperwentylacji, też ma swoje odniesienie do dynamik czy prób ćwiczenia tolerancji CO2. Jak sam zauważyłeś, czasem robimy to nieświadomie, więc przed próbą nie należy zapominać o trzymaniu „oddechowej dyscypliny” (zwłaszcza osoby początkujące mają tendencje by „naoddychać się na zapas”) – a tu trzeba pilnować spokojnego zwykłego rytmu, ewentualnie 1 pogłębiony wydech, wdech i jazda.
    Z moich doświadczeń: Ostatnio np. robiłem dosyć ambitny trening DNF i przed którymś z kolei startem się nie przypilnowałem, robiąc 2 pogłębione wydechy. Skutek: po wdechu, w czasie pakowania pojawiły się „mroczki” na tyle silne, że przerwałem przygotowania, bo mógłbym po prostu odlecieć. Wydaje mi się, że właśnie przypadki tzw. Packing BO są spowodowane nieświadomą hiperwentylacją (wynikająca np ze stresu podczas zawodów) przed ostatnim wdechem.


Viewing 13 posts - 1 through 13 (of 13 total)

You must be logged in to reply to this topic.