Viewing 20 posts - 1 through 20 (of 20 total)
  • AvatarNuno
    Participant
    Post count: 3
    #25433 |

    Hej cześć mam pytanie to zaawansowanych. Otóż wstrzymywać oddech zaczołem tego roku w lipcu z wynikiem ledwo 1,30,ale uprawiałem tylko statykę. Po miesiącu doszedłem max do 4min 7 sek i udało mi się tak dwa razy,standardem było 3min 30 sek -3min 45 sek. Potem jakoś zaniechałem statyki i zaczołem wstrzymywać oddech podczas czynności np chodzenia z coraz lepszymi rezultatami np ide w tej chwili na bezdechu max 1 min 45 sek,robię też ćwiczenia na tolerancję CO2,też dobrze idą. Dwa dni temu postanowiłem zrobić znów statykę na czasi co??? ledwo wytrzymuje 2min 30 sec np przy trzeciej próbie, co jest grane??


    Marcin BaranowskiMarcin Baranowski
    Moderator
    Post count: 667
    #25436 |

    Być może miałeś zwyczajnie zły dzień. Spróbuj znowu za jakiś czas. Może też być tak, że się odzwyczaiłeś od dłuższego wstrzymywania oddechu. Apnea walk i tabele na CO2 to wbrew pozorom zupełnie inna bajka niż maksymalna statyka.


    Bronisław KokotBronisław Kokot
    Participant
    Post count: 179
    #25437 |

    Zauważyłem że bardzo duży wpływ na prawidłową, czyli max. statykę ma ciepłota naszego ciała. Chodzi o to aby organizm był rozgrzany. Przynajmniej mój w ten sposób reaguje. Dlatego jeśli istnieje taka możliwość wchodzę przed statyką pod gorący prysznic. Dodatkowo statyka jest lepsza przy zupełnie pustym brzuchu. Dlatego też staram się w dniu którym będę ją robił nic nie jeść. Reszta jest już bardziej sprawą , gdyż przystępowałem do max statyk już za pierwszym razem.  W tym roku poprawiłem swój wynik o ponad 90 s. max., 6.20 przy asekuracji Adeliny Hetnar Michaldo.


    AvatarNuno
    Participant
    Post count: 3
    #25438 |

    Być może ,że gra tutaj tempetarura. W lipcu gorąco teraz w pokoju dużo chłodniej, a robię statykę na łóżku zawsze odkryty. Zauważyłem ,że przy kolejnej dalszej próbie zaczyna mi być coraz cieplej,ale faktycznie może temperatura. Pozostaje dalej trenować. Na basenie robię 25 m daję rady też i 35m bez wyważenia i bez błetw i mógł bym pociągnąc i wiecej ale wynosi mnie na wierzch i muszę walczyć by pozostać pod wodą ,nie chcę też przesadzać bo nie mam z kim trenować.


    Bronisław KokotBronisław Kokot
    Participant
    Post count: 179
    #25440 |

    Jak nie masz z kim trenować, to nie ciągnij max. W czasie robienie statyk trzy razy miałem chwilową utratę świadomości. To samo może być przy dynamice.  Zrobiło mi się ciepło, a za chwilę traciłem świadomość.


    AvatarNuno
    Participant
    Post count: 3
    #25442 |

    Ja wiem,dlatego w basenie nieciągne na maxa broń Boże. Marcin ,Bronek jak często robić statyki czy ogólnie treningi wstrzymywania oddechu,że Was zapytam??


    Marcin BaranowskiMarcin Baranowski
    Moderator
    Post count: 667
    #25444 |

    Na początek w zupełności wystarczy co drugi dzień.


    AvatarNuno30
    Participant
    Post count: 30
    #25446 |

    Marcin a ile prób robić w jednej statyce??


    Marcin BaranowskiMarcin Baranowski
    Moderator
    Post count: 667
    #25447 |

    Jeżeli to ma być maks to tylko jedna próba. Wcześniej robisz 2-4 (w zależności od indywidualnych potrzeb) rozgrzewki ale nie za długie tak żeby się za bardzo nie zmęczyć (kilka skurczy trzeba jednak zaliczyć).

    Natomiast jeżeli to ma być sesja typowo treningowa to trzeba się już bardziej wysilić. Sumaryczny czas bezdechu w sesji powinien wynosić przynajmniej kilkanaście minut.


    AvatarNuno30
    Participant
    Post count: 30
    #25448 |

    Dziękuje za zainteresowanie 🙂 i odpowiedzi.


    AvatarNuno30
    Participant
    Post count: 30
    #25456 |

    Marcin,a jakie robić czasy na respiracje. Tak przy okazji z tego co mówisz,to zle robiłem statykę. Każda próba na maxa,aż mna rwało po łóżku i respiracja 5 minut za każdym razem(mówię o statykach nie o tolerancji na CO2) ,i tak wtedy doszedłem do tych ponad 4 min.


    Marcin BaranowskiMarcin Baranowski
    Moderator
    Post count: 667
    #25457 |

    Ja robię trzy maksymalne statyki pod rząd z przerwami 4-5 minut ale to w celach treningowych. To jest dosyć męczące i wydaje mi się, że przed takim prawdziwym maksem lepiej się tak nie katować żeby zachować więcej sił. Jak chcę zrobić kontrolnego maksa to rozgrzewki są znacznie krótsze (bez ostrej walki ze skurczami) z przerwą na respirację wynoszącą 2 minuty. Tylko przed ostatnią maksymalną statyką robię 4-5 minut odpoczynku.

    Spróbuj robić krótsze rozgrzewki, np. trwające do 10 skurczu przepony. Poeksperymentuj też z długością rozgrzewki. Zrób 5-6 takich rozgrzewkowych statyk i zobacz przy której skurcze przepony już nie będą się opóźniać. W ten sposób dobierzesz optymalną ilość rozgrzewek.


    AvatarNuno30
    Participant
    Post count: 30
    #25473 |

    Zauważyłęm jeszcze jedną dziwną rzecz. Jak zaczołem bawić się z wstrzymywaniem oddechu to faktycznie każda kolejna próba w statyce konczyła się tym,że odruchy przepony za każdym razem odbywał się trochę pózniej . Teraz zauważyłem ,że nie ma znaczenia która to już jest próba przepona zaczyna już powoli szarpać ok minuty po wstrzymaniu oddechu. Rozumie ktoś o co chodzi?


    Marcin BaranowskiMarcin Baranowski
    Moderator
    Post count: 667
    #25474 |

    Myślę, że potrzebujesz trochę czasu, to może być wynikiem np. stresu. U mnie coś takiego zdarza się na zawodach. Jak zacząłem robić statyki rano tuż po przebudzeniu (czego nigdy wcześniej nie robiłem) to na początku też tak miałem. Z czasem wszystko wróciło do normy.


    AvatarNuno30
    Participant
    Post count: 30
    #25475 |

    Ja też z reguły robię statyki rano,po przebudzeniu wiadomo jest się wyciszonym,tzn u mnie rano znaczy w południe lub popołudnie ,bo pracuję cały czas na nocki. Marcin czyli to jest styres,reakcja organizmu na przeciążenia spowodowane wstrzymywaniem oddechu u początkującego?? Czasem robię nawe i 2 statyki dziennie i jeszcze dreptam na bezdechu,może za dużo tego.


    Marcin BaranowskiMarcin Baranowski
    Moderator
    Post count: 667
    #25477 |

    To może zamiast rano spróbuj wieczorem w weekend? Albo odpuść sobie ćwiczenia na kilka dni i potem spróbuj maksa zrobić. Być może trochę się przetrenowałeś. Osobiście wydaje mi się, że na początku lepiej za często nie ćwiczyć. Tak jak pisałem ja coś takiego u siebie zauważam kiedy robię statykę w warunkach do których nie jestem przyzwyczajony.


    olekryolekry
    Participant
    Post count: 423
    #25478 |

    A ja tak trochę w opozycji… Trochę demotywująco 🙂
    Naprawdę takie ważne te cyferki? Z tego tylko stres i przemęczenie powstają.

    Akurat ostatnio mam odwrotna fazę – nie ciągnę statyk na maksa i z premedytacją ograniczam ich czas – jakoś minutę poniżej mojej aktualnej normy by zwalczyć pokusę… a może mam okres „lenia” :)Do maksów wrócę może w przyszłym tygodniu. Ale tak naprawdę niczego nie muszę nikomu udowadniać.

    Ty też nie musisz – i im sobie to wcześniej przepracujesz, tym lepsze będziesz mieć ze statyką doświadczenia.

    Moim zdaniem dobra statyka to taka, kiedy wychodzisz „jak przyjdzie Twoja pora”, a nie jak zegarek pokaże jakaś magiczną liczbę.

    Jak wychodzisz i z przyjemnością myślisz, o następnej statyce którą zrobisz – jak po co, dlaczego, co sprawdzisz, jakie wnioski wyciągniesz…
    Fajna statyka, to taka, kiedy Twój umysł się w nią nie angażuje, tylko stoi trochę z boku – w roli obserwatora reakcji ciała.
    A nie jakieś męczenie na siłę…
    Baw się, eksperymentuj, obserwuj – wyniki z czasem przyjdą naturalnie jako konsekwencja Twoich działań.


    AvatarNuno30
    Participant
    Post count: 30
    #25480 |

    Chyba macie obaj rację. Marcin,że się przetrenowuje,a olekry,że się spinam z czasami. Głównym powodem tego jest to ,że no,wiadomo im dłuższe statyki ,dłuższe przebywanie pod wodą,aaaaaa aż mi się gęba śmieje kiedy wyobrażam sobie w przyszłym sezonie pierwsze nury,tylko wpierw muszę kogoś znalezć. Naprawdę dziękuje Wam za zaangażowanie w tę dyskusję. 🙂


    ozonozon
    Participant
    Post count: 16
    #25546 |

    Jak to mój trener mówi: Nie pytaj, kiedy przyjdą wyniki, one same wiedzą, kiedy nadejść…

    Dariusz Gabrysiak


    Bronisław KokotBronisław Kokot
    Participant
    Post count: 179
    #25580 |

    Podejście do statki wydaje mi się, że jest w pewnym sensie sprawą indywidualną. Każdy organizm inaczej reaguje. Ja nie postępuję szablonowo,  cały czas szukam najlepszej dla mnie metody, aczkolwiek zauważam, że może to być bezcelowe. Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że kilka razy podszedłem do statyki niejako z marszu, tj, bez prestatyk i udało mi się dwa razy dotrzymać do 6 min. Na początku max robiłem za trzecim podejściem.  W pierwszej próbie ciągnąc do 3.30- 4 min druga próba powyżej 4 min a trzecią był max. Na jednym z treningów  z braku czasu zrezygnowałem z jednej próby i uznałem że jest to dla mnie korzystne.  Ale w związku z tym prestatykę czyli pierwszą próbę muszę ciągnąć do ponad 4 min.  Wiem , że aby było dobrze muszę mieć wyraźne skurcze przepony i muszę z tym walczyć. Przy pierwszej próbie skurcze zaczynają mi się w około 3 min.  Po tej prestatyce respiruję się od 4 do nawet 7 min i tę próbę ciągnę na max. Ostatnio coś się u mnie zmieniło i skurcze przy próbie max mam wcześniej, to jest ok 3.40 a kiedyś rozpoczynały się po 4 min. Pomimo tego nie za każdym razem, ale za co drugim wytrzymuję 6min. Co ciekawe, po takiej max statyce często przystępuję do kolejnego max, po krótszej respiracji osiągając wyniki ponad 5- 6 min. Tak więc każdy musi szukać swojego podejścia do statyki. Jeśli chodzi o częstotliwość treningów ze statyką, to jeśli mam asekuracje, za każdym razem do niej podchodzę. Czyli jeden raz w tygodniu bywa że dwa razy.

     


Viewing 20 posts - 1 through 20 (of 20 total)

You must be logged in to reply to this topic.