Viewing 12 posts - 1 through 12 (of 12 total)
  • adi
    Participant
    Post count: 25
    #25062 |

    Chciałbym podpytać bardziej doświadczonych o apnea walki. Zastanawiam się czy taki trening dużo daje.
    To że AW pomagają to sprawa oczywista, ale chciałbym się dowiedzieć konkretnie o wymierne korzyści i skuteczność treningu.
    Np. ktoś z Was może trenował w jakimś tam ustalonym cyklu treningowym i tym samym podniósł swoją tolerancje na co2, przyzwyczaił mięśnie do pracy beztlenowej itd.. co przełożyło się np. na dodatkowe 50m dyn na basenie. Może ktoś chciałby się podzielić swoimi doświadczeniami.
    Chciałem sobie zastosować taki trening w zamian za tabelki co2, jakoś nie potrafię wstrzymywać oddech nic nie robiąc przy okazji :/.
    Na początek chciałem sobie zrobić 8 AW  po min. 1min z czasem wentylacji nie dłuższym niż 1min. pomiędzy, następnie sukcesywnie zmniejszać czas wentylacji i wydłużać czas AW. Czy taki trening będzie miał sens?
    Będę wdzięczny za wszelkie wskazówki.


    Marcin Baranowski
    Moderator
    Post count: 667
    #25064 |

    Ja akurat nie stosowałem apnea walk tylko chodzenie po schodach. Zauważyłem, że taki trening znacznie odsunął w czasie pojawienie się zmęczenia mięśni nóg w trakcie dynamiki w płetwach. Zanim zacząłem to robić po ok. 110m nogi były już spalone. Po kilku tygodniach treningu apnea stairs poczułem wyraźną poprawę. Na kolejnych zawodach zrobiłem 144m i nogi działały do samego końca.


    adi
    Participant
    Post count: 25
    #25065 |

    Marcin, a jak trenowałeś przy ‘okazji’, czy jakoś regularnie. Ile pięter, jaki czas?


    jkk
    Participant
    Post count: 7
    #25066 |

    Ja tylko dodam, że – wg mnie – stair apnea fajnie symuluje nura w dół. Wiadomo, nie we wszystkich aspektach, ale jako dodatkowe ćwiczenie… czemu nie? Apnea walki są nieporównywalnie lżejsze, wolniej zużywasz tlen, toteż idziesz znacznie dłużej. Na schodach natomiast lepiej czuć, na jakiej „głębokości” zaczynają się kontrakcje, ile z nimi walczysz i co o tej zabawie myślą Twoje nogi.

    Gdyby tak jeszcze schody były bezpieczniejsze i pozwalały się wyłączyć… W wielkim skrócie – jak się zadba o bezpieczeństwo, fajna sprawa. 😉

    EDIT: Ja mam do dyspozycji 3,5 piętra. Spokojne zejście i ponowne wejście trwa 1:20+. Można wydłużyć o statykę tu i tam, coby nie mówić sąsiadom „dzień dobry”.


    Marcin Baranowski
    Moderator
    Post count: 667
    #25067 |

    Regularnie, dwa razy w tygodniu. Robiłem cztery powtórzenia na lekkim wdechu. Z piwnicy na 3 piętro. Czasu nie mierzyłem, starałem się iść spokojnym tempem i nie przyspieszać na koniec. Trzeba jednak być ostrożnym (zero hiperwentylacji i powolny progres) bo w przypadku BO można ostro w coś wyrżnąć głową. Apnea walk na trawniku jest bezpieczniejszy.


    adi
    Participant
    Post count: 25
    #25074 |

    Dzięki za odpowiedzi.
    Jak tylko puści mnie przeziębienie będę próbował. Schody odpuszczę sobie na razie. Bezpieczniej po trawce pospacerować. Chociaż zdarzało mi się wyrzucać śmieci na jednym oddechu ;).
    Chciałbym też do tego treningu wpleść trochę ćwiczeń kondycyjnych ostatnio się zapuściłem, a widzę po wynikach jak negatywnie to na mnie wpływa, macie w tej kwestii może jakieś podpowiedzi?

    Na razie rysuje mi się plan: Apnea walki max. 3 razy w tygodniu w reżimie tabelkowym(8 walków z czasem wentylacji pomiędzy nie dłuższym niż czas spaceru, sukcesywnie będę się starał zmniejszać), 2 razy siłka jakieś aeroby, 2-3 razy basen – raczej pływanie niż robienie maxów.

    Co Wy na to?


    olekry
    Participant
    Post count: 423
    #25075 |

    A my na to…
    A konkretnie jaki jest cel?
    O DYN chodzi? Od czego zaczynasz? Tzn jaki jest ostatni max i jak daleko chcesz pójść do przodu? W jakim przedziale czasu?
    Jakaś siłka, aeroby i basen 2-3 razy w tygodniu to moim zdaniem nie jest trening celowy.
    Tylko raczej ogólny – ot tak dla jakiegoś tam poprawienia wyników i ogólnie lepszego samopoczucia.
    Jeśli chcesz się skupić na poprawie maxa w dyn, to jeden ze sposobów jest taki:
    1. Na początek ćwiczenia na tolerancję zakwaszenia – może być apnea walk (z ćwiczeń na sucho jeśli się upierasz – ja już kiedyś na forum wyraziłem swoje zdanie na ten temat 😉 ), a na basenie krótkie interwały z małymi przerwami czasowymi – np sprinty w pletwach 25-50m (dystanse i czasy zależą od twojego obecnego stopnia przygotowania)
    2. treningi typu 16*50 albo 24*50 ze stopniowym zmniejszaniem czasów odpoczynku
    3. wydłużenie dystansu, przy mniejszej ilości powtórzeń – no 8*75, potem np 6*85 itd. Tu zwróciłbym uwagę na badanie powtarzalności reakcji swojego ciała przy wydłużających się dystansach.
    4. max albo 2… a może 3 🙂
    Oczywiście trzeba sobie to w czasie rozplanować. taki cykl może trwać i kilka miesięcy. Jak masz jakieś zawody w planie to zaplanuj tak, żeby ten ostatni max wypadł Ci własnie na zawody.
    Oczywiście fajnie też jakieś inne atrakcje zaplanować, żeby nie czuć się znużonym takim wyłącznie celowym treningiem. Jakieś miłe statyki po drodze, ćwiczenia techniczne w pletwach (na poprawie techniki czy choćby nawrotów można sporo ugrać w odległościach). A czasem po prostu fajnie pójść na basen dla relaksu.

     


    Mateusz Malina
    Participant
    Post count: 480
    #25076 |

    Słowo klucz = kask 🙂 i AW na schodach od razu bezpieczniejsze.


    olekry
    Participant
    Post count: 423
    #25078 |

    Mateusz 10/10 🙂
    Kiedyś napisałem na forum wywód o tego typu akcjach 😀
    Jeśli o mnie chodzi, z dwojga złego wybrałbym jednak rower stacjonarny (interwały – pedałowanie w tył). Przynajmniej mogę z grubsza zaplanować miejsce, gdzie spadnę jakby co…


    adi
    Participant
    Post count: 25
    #25079 |

    @Olekry, na chwilę obecną zależy mi na poprawieniu bardziej kondycji niż trzaskaniu maxów. Start w zawodach mi nie grozi. Chciałbym potrenować bardziej pod rekreację, tak żeby zejść powiedzmy na 20-30 metrów i posiedzieć tam trochę. Czyli tak trochę trening bardziej pod spearfishing niż freediving, jak już będę czuł że jestem w „gazie” wtedy nie wykluczam zmiany treningu.
    Na basenie czasem robię ćwiczenie 25tka-statyka-25tka-statyka, ale brakuje regularności. Ciężko z kompanem, który chciałby się podobnie bawić dlatego pomysł z ćwiczeniami na sucho.

    Kwestię bezpieczeństwa odłóżmy, żeby nie rozmywać tematu, każdy z nas ma łeb na karku.


    @Mateusz
    dałbyś lepiej jakiegoś tipa świeżakowi jak robić kondycję pod freediving, a nie kask proponujesz ;).


    Mateusz Malina
    Participant
    Post count: 480
    #25080 |

    Chesz tipa ?:)

    Generalnie na początku rób cokolwiek, byleby to było systematyczne.Nie zastanawiaj sie nad cudownym treningiem, tylko po prostu trenuj to co Ci sprawia przyjemnosc. Jak sam napisales, wolisz AW od tabelek CO2. Rob zatem Apnea walki, czasem Apnea runningi na boisku od pilki noznej, a zobaczysz ze jest progress. Potem cos zmienisz i znow zauwazysz progress.

    Przez pierwsze lata freedivingu, gdy sie cos robi regularnie, to sie poprawia wyniki od samego trenowania free, to czy bardziej czy mniej, to juz zalezy od treningu.


    Michał Widelski
    Participant
    Post count: 15
    #25088 |

    Ja robię apnea walki bardziej dla zabawy ale zauważyłem dość ciekawą prawidłowość. Jeśli w danym dniu rano przy ustalonym dystansie (powiedzmy wejście na 3 piętro) AW idzie mi dobrze to wieczorem również nieco łatwiej pływa mi się dłuższe dystanse na basenie.

    Dla mnie więc to taki trochę próbnik

    Pzdr


Viewing 12 posts - 1 through 12 (of 12 total)

You must be logged in to reply to this topic.