Strona główna Działy Początkujący Początkujący Doświadczony początkujacy Reply To: Doświadczony początkujacy

AvatarVatras
Participant
Post count: 2
#30111 |

Dziękuję za odpowiedź. Jeśli chodzi o punkt pierwszy to może czas znieksztłcił mi nieco wrażenia i tak błogo nie było jak mi się teraz wydaje. Jestem natomiast pewien, że kiedy minęły konwulsje wymuszające złapanie oddechu, poczułem się dużo lepiej. Poczułem, że wcale nie muszę oddychać.  Tak to pamiętam. Stąd te pytanie o utratę przytomności i nieświadome wznowienie akcji oddychania. Oddychać zacząłem z powodu lęku, że coś mi się stanie złego a nie jakiegoś silnego dyskomfortu. Teraz jak na razie nawet nie pokusiłem się o taką próbę. Jeśli chodzi o punkt trzeci to większość dzieciństwa nurkowałem bez asekuracji bo przyjaciel męczył się szybciej i potrzebował więcej przerw miedzy zanurzeniami. Zresztą obaj byliśmy dziećmi wiec co to za asekuracja. Tylko to po prostu było nurkowanie do  pierwszego odczucia dyskomfortu, wiec nie narażałem się zbytnio. Na basen w Mszczonowie będę mieć 150 km. Poczekam do zimy i spróbuję tam, albo faktycznie udam się do PKiN. Właśnie o to mi chodzi, żeby spróbować bezpiecznie, przy ludziach którzy się znają na rzeczy, ale nie wywalą mnie za brak licencji. Jeśli się wkręce to papier zrobię. Nie mam z kim ćwiczyć i raczej nie prędko kogoś znajdę, dlatego w wodzie będę robić wszystko na 50% i tylko na basenie. Miałbym jeszcze jedno pytanie, jak na razie teoretyczne na czas kiedy będę już mógł ćwiczyć z asekuracją. Skoro raz przetrzymałem konwulsje i czułem ulgę, to może ten stan będzie dla mnie w przyszłości znów osiągalny. Skąd w takim razie mam wiedzieć, że już czas wypłynąć? Jak to odczuwasz? Pojawia się ponowne parcie na płuca? Mroczki? Jakiś inny dyskomfort?