Strona główna Działy Sprzęt Pozostałe Pierwszy neck – jaka strategia wyważenia Reply To: Pierwszy neck – jaka strategia wyważenia

olekryolekry
Participant
Post count: 423
#20198 |

Na mój gust zostaw te 3,5 kg. Na wyrost nie ma necka co robić. Masz byc dobrze wyważony na chwilę obecną. Jesli zajdzie potrzeba, to po prostu sklecisz sobie nowego – w koncu to nie tak dużo pracy.
Ponieważ zrobiłem juz parę necków dla siebie i swoich znajomych, pozwolę sobie coś zasugerować: zrob jak najsolidniejszego – najlepiej z 2 warstw dętki, a każdą z nich porządnie sklej, Przy idealnej szczelnosci śrut nie skoroduje i w razie potrzeby wykonania nowego necka, będziesz mógł spokojnie użyc tego ze starego. Uważam, ze nie ma sensu zostawiać „drzwiczek” do dosypywania czy odsypywania czegokolwiek – to z reguly kończy sie przeciekaniem necka, a w efekcie korozją ołowiu i pojawianiem się róznych niechcianych substancji. Naprawdę zrobienie necka to chwila roboty – jesli nie liczyc czasu na schnięcie kleju. Z moich obserwacji wynika, że guma i tak po jakimś czasie parcieje, wiec dobrym zwyczajem powinna byc stała kontrola jej stanu, a w razie pojawienia sie wątpliwosci należy od razu zrobić nowego (nie chcesz przecież mieć „bana” od ratowników na nurkowanie z powodu zanieczyszczenia dna basenu olowiem). Necka można też okleić tańmą izolacyjną, ale to mocno go usztywnia.
Jedna z metod jak naprawdę wykonać solidnego naceka z 2 warstw dętki jest tu: http://www.aucklandfreediving.co.nz/web_documents/neck-weight.pdf
Ja osobiscie używam podobnego – choć nieco zmodyfikowanego sposobu – z większym naciskiem na szczelność. Polecam wydrukować, przestudiować i do roboty 🙂
Pozdrawiam