Strona główna Działy Treningi i techniki Dyscypliny basenowe Jak poradzic sobie z glowa? Reply To: Jak poradzic sobie z glowa?

Marcin BaranowskiMarcin Baranowski
Moderator
Post count: 667
#29478 |

Przez coś takiego chyba każdy musi przejść. Ja też przez długi czas miałem tak, że wyskakiwałem po 60 albo 75m, czyli w momencie gdy pojawiał się większy dyskomfort. Pojawiała się spirala negatywnych myśli w stylu: „Skoro teraz jest ciężko, to jak będzie po następnych 25m? Nie ma szans bym dał rady zrobić dzisiaj sensowny dystans, lepiej odpuszczę”. Z czasem okazało się, że jeśli mimo wszystko popłynę dalej to dyskomfort już nie staje się większy.

Teraz też newralgicznym momentem w DNF jest u mnie okolica 75m, wtedy robi się nieprzyjemnie. Negatywne myśli mam już jednak pod kontrolą. Przekonuję siebie, że wszystko jest OK, przecież zawsze w tym momencie się tak czuję i mimo wszystko płynę dalej, a później wcale nie będzie gorzej.

To jest kwestia czysto psychiczna. Twój organizm jest w stanie płynąć dalej, to twój mózg szuka wymówek 🙂 Spróbuj założyć sobie, że od momentu, w którym poczujesz mocną chęć zakończenia próby (nie ważne kiedy się to stanie) zrobisz jeszcze np. 5 machnięć płetwami. Nie skupiaj się na dystansie, nie zakładaj, że musisz dopłynąć do ściany, masz zrobić tylko 5 machnięć i wychodzisz. Przekonaj siebie, że to tylko kilka dodatkowych sekund i zaraz się wynurzysz.

W trakcie maksymalnych prób nie wolno zbyt daleko wybiegać myślami w przyszłość bo wtedy zaczyna się analizować, porównywać i łatwo można się poddać negatywnym emocjom, a już najgorszą rzeczą jest zastanawianie się ile jeszcze zostało do przepłynięcia. Trzeba się skupić na tym co jest teraz, podzielić próbę na małe odcinki, np. zrobiłem nawrót, teraz machnę kilka razy płetwami i zaraz będzie połowa basenu, o już jest, spoko zaraz będzie ściana, OK jest ściana robię nawrót itd.