Strona główna Działy Początkujący Początkujący Blok? Reply To: Blok?

msc
Participant
Post count: 58
#25535 |

Niepokoi mnie to zdjęcie na Twoim profilu, czy to był krwotok po treningu? ;p A może to ratownicy tak Cię wyrzucali Cię z basenu? Nie ma lekko, tak hartuje się stal!
OK, teraz na poważnie. Cieszę się że pomogłem. Ważne jest też to, jak czujesz się po treningu: tak naprawdę głównie o to chodzi. Idzie Ci bardzo dobrze, teraz powtórz to jakieś 3000 (słownie: trzy tysiące) razy, to nie żart. Nad techniką popracujesz później, teraz jest czas na relaks. Pierwsze 2 treningi to dopiero początek, a zobacz, ile dały. Ale znowu zakładasz, że jedna 50ka na trening ma być. Odpuść to, bo jak będziesz miał gorszy dzień to będzie lipa. Zamiast tego dojdź do momentu, w którym każdy trening da Ci frajdę, na każdym treningu będziesz czuł się dobrze i swobodnie, a po każdym treningu zajebiście. Pamiętaj, na luzie, lekko, nie walcz z wodą, Marcin pisze, żebyś nie wkładał zbyt dużo siły. Fizyka podpowiada, że siła oporu rośnie z kwadratem prędkości, im wolniej płyniesz, tym mniejsze opory do pokonania. Pokonasz mniejszy dystans, nie spiesz się, wynurzysz się kiedy chcesz. Technikę na razie odpuść, w większości przyjdzie sama, później będą potrzebne drobne poprawki.
Obawiam się, że wystraszyłeś ratowników (taki temat jest gdzieś na tym forum). Mogą wyrzucić, (na większości basenów jest zakaz nurkowania w regulaminie), mają do tego prawo i nie zawahają się go użyć, a tym bardziej, jak nie będą wcześniej uprzedzeni. Lepiej na początku podejść, przedstawić się, powiedzieć, nigdy nie brać ich z zaskoczenia. Nie są oswojeni z freedivingiem, bo to niszowy sport. Jedynie znają zagrożenia, widzieli Deep Blue, sensacje w mediach i efekt jest. Trzeba trochę nad nimi popracować, znaczy pokazać, jaka jest prawda, bo nie będzie gdzie ćwiczyć. Nikt tego dla nas nie zrobi.
Ludzie na basenie to kolejny temat. Kopnięcie z żabki w nerkę może zaboleć, na szczęście większość ma złą technikę. Są dwa wyjścia: rezerwacja toru lub olewka (taniej). Można też pływać pod falochronem, ale czasem w połowie długości ktoś na nim zwisa. Wybierz sobie tor, na którym pływają najszybciej: ci mają dobrą technikę, pływają od lat, dobremu pływakowi nie będziesz przeszkadzał. Kolizje są nieuniknione, więc jak już, to z kimś, kto na pewno nie wpadnie w panikę (ratownik ma problem i argument na nie).
Olekry podrzucił artykuł o necku, znasz już na pamięć, resztę zobacz sam. Jeżeli na początku będzie przeszkadzał, to dlatego, że przyzwyczaiłeś się pływać bez necka. Zobaczysz różnicę, może nie od razu na plus. Mnie się płynie zauważalnie lżej i mogę wziąć więcej powietrza.
Jak mówi Marcin, nie myśl o oddychaniu. Nie takie proste, bo jak ktoś coś chociaż powie o oddychaniu to zaczynamy oddychać świadomie, przynajmniej ja tak mam. Jak pływam, jak teraz piszę to też. Radzę sobie z tym, że staram się oddychać tak, jak nieświadomie. Luźno, spokojnie, kiedyś w rytmie tętna, teraz nie. Też oddycham „brzuchem”. Wdech, zatrzymanie, rozluźnienie (wydech ma być niewymuszony, zrobi się sam, ale powinien być zauważalnie dłuższy niż wdech), zatrzymanie. To uspokaja i spowalnia tętno, o to też chodzi. Nie stosuję 3 głębokich wdechów, tylko wydech do końca, wdech i pod wodę. Przypuszczam że wiesz, czym jest medytacja, joga, taichi, itp. Są pewne podobieństwa. Może stąd lepsze samopoczucie po treningu?
Powodzenia! I pamiętaj: Luz w d..pie 🙂


B-3 !
https://www.youtube.com/user/sciebiur