Strona główna Forum Początkujący Początkujący Jak trenować technikę pracy nóg do DNF?

Temat zawiera 14 odpowiedzi, i ma 7 odpowiedzi, ostatnio zaktualizowany przez  Michal Z 2 miesięcy temu.

Oglądasz 15 postów - 1 z 15 (of 15 total)
  • Autor
    Posty
  • #28215

    tum83
    Participant

    Cześć. Mam straszny problem z efektywnością nóg w DNF. W moim przypadku kopnięcie nogami to strata czasu i sił bo napędu z tego nie ma. Czy macie może jakieś pomysły i sprawdzone patenty na trening nóg, tak by poprawić technikę i tym samym efektywność ? Będę wdzięczny za podpowiedzi.


    #28216
    Michał
    Michał
    Participant

    Hej. Owszem, sa zlote srodki. Nawet dwa. Jeden to zapisac sie na nauke plywania i poprosic o prowadzenie zajec ze stylu klasycznego a drugi obejrzec tutki na youtube, podpatrzec u innych, pojsc na basen wziac deske i katowac. Filozofii nie ma to bardzo prosty styl. Dzis nie uczy sie go jako pierwszego poniewaz naukowcy po latach badan stwierdzili bla bla bla… Do mnie na zajecia chodzi 2 chlopakow, ktorzy tak samo nie potrafili pracowac poprawnie nogami. Oplywanie, taka jest moja rada. Im wystarczyly 4 zajecia i juz potrafia samymi nogami pod woda zrobic 25m. Zobacz jak to powinno wygladac i katuj az poczujesz ten wlasciwy ruch. W koncu sam bedziesz wiedziec kiedy Ci coa daje a kiedy nie.


    #28217

    Tak jak napisał Michał, jeżeli nie zdecydujesz się na zajęcia z instruktorem pływania to zostaje tylko Youtube i eksperymenty. Od siebie dodam jeszcze, że najczęstszym błędem przy DNF jest zbyt wczesne kopnięcie. Należy robić je dopiero wtedy gdy już prawie zakończyliśmy wyciągnięcie ramion nad głowę. Pozycja ma być w tym momencie opływowa. Jeżeli kopiesz w momencie gdy przekładasz ramiona pod brzuchem opory są bardzo duże i efekt będzie mizerny. To podstawowa różnica między DNF a stylem klasycznym.

    Kolejna bardzo ważna sprawa to ułożenie stóp w momencie kopnięcia. Wiele osób próbuje odpychać się od wody grzbietem stopy a należy to robić podeszwą. Przed kopnięciem stopy należy unieść i obrócić na zewnątrz (chodzi tu o ruch w stawie skokowym). Kolana powinny być w tym momencie bliżej osi ciała niż stopy.


    #28218

    Piotr Gruszeczka
    Participant

    Mam to samo – jako łowca podwodny nigdy nie trenowałem stylu DNF, bo nie był mi do niczego potrzebny. Zacząłem dopiero niedawno. Największy problem mam oczywiście z ruchem nogami. Potwierdził to film jaki obejrzałem ze swojego żałosnego DNF na ostatniej Barbórce. Dlatego ostatnio poświęcam całe osobne treningi na poprawienie tego elementu. Jeśli już mam pływać DNF to chociaż nie chcę przynosić sobie wstydu… Wypracowałem sobie w tym celu jedno ćwiczenie i do pewnych wniosków odnośnie pracy nóg już doszedłem. Gdyby moje wnioski były gdzieś błędne to proszę od razu dajcie mi po „stopach” i mnie poprawcie, tak, żeby nie mąciły innym w głowach (nogach).

    Pływaj stałe dystanse DNF pod wodą na samych nogach (25, 50, 75m, takie jak możesz w całości robić na samych nogach swobodnie, bez utraty pełnej kontroli nad poprawnością ćwiczenia pracy nóg). Staraj się odbijać od ściany z jednakową siłą i już ułożoną sylwetką. Po odbiciach (start i nawrotki) rozpoczynaj pracę nogami w stałych odległościach od ściany basenu (jakieś motywy na dnie, położony balast) lub po stałym odliczonym w myślach czasie. Po każdym ruchu nogami odliczaj sobie w myślach zawsze stały czas (np. do 3) wyleżenia po ruchu nogami. Staraj się tak wprowadzać zmiany i je trenować, by ten stały określony dystans pokonywać w jak najmniejszej (coraz mniejszej) ilości „kopnięć”. W ten sposób sam wyeliminujesz wiele błędów i nauczysz się efektywniejszej pracy nogami. W miarę wytrenowania zwiększ dystans o kolejne 25m. Co jakiś czas możesz pokusić się o robienie „maksa” w ten sposób, żeby sprawdzić czy masz już automatykę tego co wypracowałeś, czy też gubisz ją w miarę zwiększenia stopnia trudności.

    Podciąganie nóg rób spokojnie, płynnie. Nie kop „na siłę” tylko ekonomicznie, płynnie, starając się rozpoczynać nieco wolniej a kończyć ruch szybciej (w miarę rozpędzania się w wodzie). Inaczej tracisz energię na „mieszanie” i zawirowanie wody a ciało mające pewną bezwładność dostanie z prawa Newtona małą część tej energii ukierunkowaną w kierunku właściwego płynięcia. Stopa tak jak to opisał Marcin w fazie „kopania” obrócona na zewnątrz, kop szeroko na boki (bo przyuważ, po obróceniu stopy do kopnięcia nie jest płaszczyzna jej podeszwy prostopadła do osi ciała, tylko ma do niej kąt i efektywniej „pcha” wodę na zewnątrz, więc przy wąskim kopnięciu w tył stopy tylko „rozcinają” wodę krawędzią a nie „pchają” ją powierzchnią podeszwy), natomiast w fazie łączenia nóg obróć ją z kolei do środka co powoduje dodatkowe „zagarnianie wody” głównie w początkowej fazie łączenia. Przy okazji trenuj starty, nawrotki i pozycję w wodzie podczas płynięcia – głowa cały czas dokładnie pomiędzy ramionami – ani wyżej od nich, ani niżej pod nimi, nie patrz przed siebie, stopy nieruchomo, stopy podczas szybowania na wyleżeniu miej obciągnięte w tył i złączone lub prawie złączone dużymi palcami (co bardzo zmniejsza hamujące zawirowania wody za płynącym), dłonie zbliżone do ciała i nieco „schowane” pod nim (zmniejsza hamowanie zawirowaniami), palce dłoni złączone, odbicia i starty rób dopiero po ułożeniu pełnej opływowej sylwetki.

    Jeśli chodzi o płynięcie kompletnymi cyklami (ręce i nogi) to jak Marcin napisał – podciąganie nóg rób spokojnie, płynnie w fazie przenoszenia ramion i dłoni, a kopnięcie rozpoczynaj dopiero gdy ręce i dłonie masz już praktycznie ułożone przed ciałem. W fazach szybowania staraj się utrzymywać stopy tak jak opisałem wyżej.

    Ja po sobie dobrze wiem, że łatwo się pisze, trudniej robi – do takich wniosków jak opisałem na razie doszedłem i teraz próbuję je wdrożyć. Zresztą prawie co trening DNF to odkrywam coś nowego…


    #28220
    Bartek Lubecki
    Bartek Lubecki
    Participant

    Jeden z najlepszych technicznie, moim zdaniem, nurkow DNF tutaj https://youtu.be/SYDSH1Qe1T8

    Dokladnie co Marcin mowil o ulozeniu stop itd.

    Kilka przydatnych rad rowniez tu (po angielsku) http://www.freedive-earth.com/learn-freedive/dynamic-no-fins

    Od siebie dodam, ze plywanie po powierzchni, nogi do zabki z deska na brzuchu badz plecach duzo daje jesli chodzi o wyczucie ruchu i wzmocnienie tych partii miesni. Plynac na plecach po powierzchni powinienes byc w stanie prawie dotykac pietami posladkow w czasie kopniecia i kolana nie powinny sie wynurzyc nad powierzchnie wody.

     


    #28239

    Piotr Gruszeczka
    Participant

    Magda Solich – perfekcyjna technika. Dzisiaj znalazłem na fb. Widać, że kopie szeroko i widać dokładnie o co chodzi z ustawieniami stopy. Najpierw na zewnątrz, a w fazie zagarniania do wewnątrz. Kolana – zdecydowanie jednak szeroko, dalej nawet niż stopy od osi ciała przed „kopnięciem”. Kubek w kubek wnioski do jakich doszedłem…żebym tylko ja umiał przekuć to w czyn…. 🙂

    http://www.facebook.com/ppobog/videos/10210603192669311/


    #28242

    No fakt, ustawienie kolan zdecydowanie inne niż zalecane w filmach instruktażowych na temat stylu klasycznego. Może jednak w DNFie można kopać inaczej? Napęd jaki Magda uzyskuje z nóg jest niesamowity (chyba nie widziałem lepszego) więc coś w tym musi być.


    #28244
    Mateusz Malina
    Mateusz Malina
    Participant

    Kopnięcie w DNF nie będzie takie samo jak w stylu klasycznym, będzie szersze, przez necka i przez to, że znajdujemy się w pozycji stojącej. To jest ujęcie z boku, z góry gdzie woda zniekształca. Magda ma bardzo dobre kopnięcie, ale jej kostki w momencie kopnięcia nie są wężej niż kolana. Są mniej więcej na tej samej wysokości, albo nawet delikatnie szerzej. Ponadto Magda wykonuje ładny ruch okrężny łydkami a nie po prostu pociągnięcie do tyłu.

    tutaj jest inne ujęcie nóg Magdy:

    @Marcin. Magda więc nie robi niczego innego niż kopnięciu w zwykłym stylu klasycznym. Zasada jest taka sama, kolana wężej niż kostki i ładny kulisty ruch kończący. Całość jest tylko odrobinę szersza, bo w DNF tak już jest (napisałem o tym wyżej czemu).

    Takie jest moje zdanie przynajmniej 🙂



    ? -----------------------------------------
    www.mattmalina.com
    Limitless - kursy freedivingu
    Instruktor Freedivingu AIDA
    www.facebook.com/mattmalinafreediving

    #28245

    Być może. Magda jednak robi to kopnięcie jakoś inaczej niż większość innych zawodników i zawodniczek. No i jak się na nią patrzy na zawodach to z miejsca rzuca się w oczy, że napęd z nóg ma wyraźnie lepszy niż cała reszta.


    #28246
    Mateusz Malina
    Mateusz Malina
    Participant

    Robi je inaczej bo robi je bardzo dobrze 🙂 Większość zawodników i zawodniczek nie ma tego po prostu tak doszlifowane (ze mną włącznie 🙂 )

    Jest mało czołowych freediverów, którzy pływają idealnie technicznie, a kopnięcie nóg jest najtrudniejsze i przeważnie najsłabszym ogniwem u wszystkich. Zazwyczaj tylko byli pływacy charakteryzują się świetnym kopnięciem, a tych wśród czołowych freediverów nie jest zbyt wielu.

    W tym filmiku Chrisa co wrzucił Bartek, to on kopie jeszcze lepiej moim zdaniem. Zwróć uwagę, pierwszą długość do pierwszego dotknięcia ściany, robi w 21 sekund a do pełnego nawrotu w 23 sekundy wykonując zaledwie 2 cykle.



    ? -----------------------------------------
    www.mattmalina.com
    Limitless - kursy freedivingu
    Instruktor Freedivingu AIDA
    www.facebook.com/mattmalinafreediving

    #28247

    tum83
    Participant

    Jak sie ładnie wątek rozwinął. Ostatnio na basenie (jeszcze przed wczorajszymi i dzisiejszymi postami ) próbowałem podszlifować technikę nóg. I z najnowszych postów jak i filmików wnioskuję, że chyba źle zrozumiałem wcześniejsze wyjaśnienia. Proszę wiec o potwierdzenie lub wyprowadzenie mnie z błędu :

    1. W momencie podciągania stóp kolana muszą byc blisko siebie (np. na szerokość barków), czy mogę je mieć na szerokość, która jest wygodna dla mnie czyli wieksza.
    2.  w momencie kopniecia stopy układam na zewnątrz i wtedy kostki powinny być w osi całej nogi czy jeszcze bardziej na zewnątrz?

    #28252

    tum83
    Participant

    Ostatecznie znalazłem ten filmik https://www.youtube.com/watch?v=QGZ8rIy-YtI&app=desktop i według niego staram sie wyćwiczyć technikę nóg. Po paru treningach wydaje mi się, że o to właśnie chodzi.


    #29125

    tum83
    Participant

    może komuś się przyda. Po różnych testach i próbach wyszło mi, że ten system nauki : https://www.youtube.com/watch?v=1K7qz805RhY dał mi najwięcej. Polecam spróbować tym, którzy też mają problem z pracą nóg.


    #29126
    Michał
    Michał
    Participant

    Stopy obciągasz dopiero w momencie łączenia nóg do wyprostu. Nie skupiaj się na ćwiczeniu DOSKONAŁEJ techniki. Nie o to chodzi w nauce pływania. Musisz nauczyć się pracować nogami swobodnie, czuć, że dają Ci pęd, wystarczający. Obejrzyj film jak to powinno wyglądać i idź na basen, pływaj do oporu, aż poczujesz że to to. Nie ma innej rady, głupotą jest doskonalić technikę, której się jeszcze nie posiada. Próbuj, sam poczujesz kiedy kopnięcie posuwa Cię do przodu bardziej a kiedy mniej, Ty musisz wyłapać ten moment. I uwierz mi, że przyjdzie to nagle, kopniesz i stwierdzisz „O kurde udało sie”.

    Powodzenia


    #29164

    Michal Z
    Participant

    Wydaje mi się, że nie zostały poruszone jeszcze dwie ważne kwestie. Mianowie siła i elastyczność. Nie jestem ekspertem, ale poświęciłem ostatnio trochę czasu na obserwację ciała podczas wykonywania ruchów stylu klasycznego. Ponieważ to temat o nogach, skupię się na nich. Uważam, że poprawne wykonanie kopnięcia może być ograniczone poprzez elastyczność mięśni. Głównie chodzi o zakres ruchu mięśni przywodziciela uda. Nie chodzi o to, żeby móc kopnąć w bok ale dobrze rozciągnięty mięsień zachowuje się bardziej naturalnie podczas ruchu kiedy nie dochodzi do swojej maksymalnej długości. To samo dotyczy rozciągnięcia łydek i zginaczy uda. Przy odpowiedniej elastyczności optymalne ustawienie stopy może być łatwiejsze. Kwestia elastyczności dotyczy wg mnie również ruchomości w stawach biodrowym oraz kolanowy. W mniejszym stopniu w kostce, na co jednak również zwracają uwagę niektórzy pływacy. Z tego powodu zestaw ćwiczeń poprawiających elastyczność danych grup mięśniowych (na rozciąganie stawów w naszym wieku nie można już liczyć więc tutaj zostaje utrzymywanie ich w dobrej formie) może ułatwić wykonywanie poprawnej techniki.

    Drugim aspektem jest siła. Jako, że podczas wykonywania kopnięcia pracują mięśnie na ogół mniej wykorzystywane są one po prostu słabsze. Moim zdaniem można założyć, że poprawienie siły dynamicznej mięśni odpowiedzialnych za kopnięcie poprawi również ich efektywność pracy w basenie.

    Znaczna poprawa elastyczności i siły mięśni nóg to dwa treningi w tygodniu mniej więcej po godzinę każdy. Do tego rozciąganie relaksacyjne po każdym wysiłku danej grupy mięśniowej. Pytanie czy warto? Nie wiem. Ale jak sporządzę sobie zestaw ćwiczeń to postaram się podzielić obserwacjami.


Oglądasz 15 postów - 1 z 15 (of 15 total)

Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.