Nie ma jeszcze komentarzy

Głębokościowe Mistrzostwa Świata 2017: Free Immersion – relacja Radka Gacy!

Pierwsze dwa dni Mistrzostwa za nami. Na początek freeimmersion. Pierwszy dzień to popis profesjonalizmu dziewczyn. Mieliśmy okazje obserwować doskonałe nurkowania i tylko jedno minimalne BO oraz za ledwie dwa, w których zawodniczki nie osiągnęły deklarowanych głębokości. Cały dzień przebiegał bardzo spokojnie, przy doskonałych warunkach atmosferycznych. Jedynym kontrowersyjnym nurkowaniem, ale wyłącznie w zakresie procedury powierzchniowej okazało się nurkowanie Alenki Artnik. Ostatecznie po proteście Alenka otrzymała biała kartkę.

 

Safety - fot. Radek Gaca

Safety – fot. Radek Gaca

Drugi dzień zawodów to zupełnie inna historia. Bitwa gigantów i ogólna walka do granic. No cóż drugi dzień to starty panów 😉 W tym dniu mieliśmy okazje obserwować kilka BO powierzchniowych i niestety jedno dość głębokie. Safety zareagowali jednak błyskawiczni, co było dość trudne biorą pod uwagę, że do zdarzenia doszło na granicy spotkania, czyli w okolicach 30 m. Ewakuacja z głębokości, jak i cała akcja ratunkowa przeprowadzona na powierzchni zrealizowane zostały błyskawicznie i z ogromną fachowością.

Oprócz tych bez wątpienia dramatycznych chwil, mieliśmy okazje oglądać doskonałe nurkowania, z których niestety czyść zakończyła się czerwonymi kartkami. Najciekawsze przypadki to praktycznie perfekcyjne nurkowanie Kurta Chambersa na 90 m zakończone czerwoną kartką z powodu zanurkowania trenera. Przepis dotyczący CWT wyklucza takie zachowanie, uwaga, nawet gdy ma ono miejsce poza strefą startów !!! Drugi ciekawy przypadek to niewiarygodne wręcz nurkowanie Alexa Molchanova. Nurkowanie niezwykle spokojne, w którym Alex kontrolował wszystko do tego stopnia, że przy wynurzeniu korzystał z ruchu liny powodowanego falowaniem (!!!), a które zakończyło się dokładnie takim samym błędem jak podczas CARIBBEAN CUP tj. wykonaniem protokołu dokładnie w kierunku przeciwnym niż sędziowie.

Wśród tych wszystkich występów i całej serii czerwonych kartek mieliśmy okazje oglądać, świetne spokojne nurkowanie Piotra Ławrynowicza. Brawo, brawo i jeszcze raz brawo. Piotr wykazał się niezwykłym profesjonalizmem i zachował zimną krew do samego końca. Jego wynik ostatecznie uplasował go na szóstym miejscu (na 42 startujących !!!). To doskonały wynik, świetnie rokujący na przyszłość.

Michał Biskup steruje Diveyem - fot. Radek Gaca

Michał Biskup steruje Diveyem – fot. Radek Gaca

Wczorajszy dzień to również pewne kontrowersje, zakończone protestami. Jury miało w tym przypadku dużo więcej problemów do przedyskutowania i ostatecznie zakończyło obrady dopiero po godzinie 20-tej. W konsekwencji, żaden ze złożonych protestów nie został uznany, a tym samym pierwsza tabela wyników stała się ostateczna.

  No i Diveye 🙂 Obecność ekipy Michała stworzyła inny świat freedivingu. To pierwsze Mistrzostwa Świata AIDA z udziałem jednej z największych w historii innowacji w swobodnym nurkowaniu. Nie chodzi tutaj tylko o to, że mogliście wszyscy oglądać zawody na żywo, ale o nieprawdopodobny wręcz wzrost bezpieczeństwa. Zarówno zawodnicy jak i wszystkie osoby zaangażowane w zawody od strony technicznej, medycznej, bezpieczeństwa i sędziowskiej są zachwycone możliwościami stwarzanymi przez tą technologię. Biorąc pod uwagę, dalsze zachwyty nad wynalazkiem Maćka (Roorka), polska myśl techniczna rozbiła bank 🙂

Dzisiaj dzień przerwy a jutro ruszamy z CWT pań.

Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie Radek

Napisz komentarz

Musisz być zalogowany by dodać komentarz.